W 2009 roku DJIA na poziomie…

Seekingalpha.com, JO
opublikowano: 30-12-2008, 13:11

A oto kilka scenariuszy na przyszły rok. Jak sugerują analitycy, lepiej rozważyć te najbardziej pesymistyczne i te super optymistyczne, żeby się zbytnio później nie rozczarować.

1. Będzie gorzej

Gospodarka i rynek pogrążą się już nie w recesji, a w depresji, po tym jak dowiedzą się jak bardzo rozrzutne i nieostrożne były firmy w swoich inwestycjach na instrumentach pochodnych. Będziemy świadkami bankructw detalistów, spółek technologicznych, ubezpieczeniowych, a nawet być może zatonie ostatnio wsparty finansowo największy producent aut w USA – General Motors. Miejmy nadzieję, że przy życiu zostanie chociaż jedne medium, aby można było słuchać prognoz „niedźwiedzi”.

Biorąc pod lupę inwestycje. Dolar traci na wartości, złoto drożeje, Rosja upada, a rynki finansowe toną. Akcje na światowych giełdach tanieją o kolejne przynajmniej 30 proc., czyli tyle ile w czasie Wielkiej Depresji. Nie ma śladu po inflacji, za to wszędzie panoszy się deflacja. Miejmy nadzieje, że obejdzie się bez żadnej wojny.
 
Dow: 5000; Nasdaq: 900; S&P 500: 500; Ropa: 25 USD; Złoto: 1700 USD

2. Nic się nie zmieni

Mało kto mówi o tym, że rynki mogą zakończyć 2009 rok w prawie tej samej szarej i podniszczonej szacie co obecnie.

Można się spodziewać, że indeksy będą rosły do momentu zaprzysiężenia B. Obamy na prezydenta USA. Pójdźmy dalej. Inwestorzy będą się cieszyć, że pobudowanych zostanie kilka mostów w Ameryce, zmodernizowane zostaną drogi, a być może część Amerykanów przekona się do superszybkich pociągów. Załóżmy, że w połowie roku, wbrew prognozom większości ekonomistów gospodarka nie zawróci i co wtedy. Z tych półrocznych wzrostów zostaną zgliszcza i miejmy nadzieję, że indeksy wtedy zatrzymają się na poziomach z końca 2008 roku

Dow: 8400; Nasdaq: 1500; S&P 500: 900; Ropa: 60 USD; Złoto: 1000 USD

3. Podwójne uderzenie

Można się spodziewać, że na początku roku przybiorą na sile i na rynek wejdzie Wielka Depresja 2.0. Czy może być gorzej? No chyba nie i dlatego indeksy wystrzelą. Być może w połowie roku będą do przodu jakieś 30 proc. Pewnie na jednej z okładek jakiegoś magazynu biznesowego przeczytamy o obecnym szefie Fedu – „On tego dokonał”. Ale, nie tak szybko. Być może pęknie kolejna bańka i inwestorzy znów będą łapać się za głowę. A może wydarzy się coś teraz zupełnie nieprzewidywalnego.

Dow: 7500; Nasdaq: 1330; S&P 500: 765; Ropa: 50 USD; Złoto: 1200 USD

4. Odpalamy rakietę. Zapinajcie pasy

Konsumenci wydają wciąż mało, przedsiębiorcy niewiele produkują, a Fed niezmiennie udziela wsparć finansowych. W rezultacie, zupełnie nieoczekiwanie, widać pierwsze poprawy gospodarki. Inwestorzy prawie nie mogą uwierzyć, że znów mają twardy grunt pod nogami.

Dow: 1200; Nasdaq: 2100; S&P 500: 1210; Ropa: 90 USD; Złoto: 700 USD


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Seekingalpha.com, JO

Polecane