W Amber Gold zostało 40 mln zł

Pieniędzy starczy na upadłość. Prywatni wierzyciele niewiele odzyskają

Józef Dębiński, ustanowiony przez sąd zarządca przymusowy, kończy wstępny raport o majątku Amber Gold (AG), firmy Marcina P.

— Zabezpieczyłem dziewięć nieruchomości należących do Amber Gold, położonych w Gdańsku i Gdyni. Ich łączna cena rynkowa to niewiele ponad 20 mln zł. 140 pojazdów należących do spółki wyceniam na około 8 mln zł — mówi Józef Dębiński.

Pieniędzy nie znalazł w kilku bankach, w których konta miała firma Marcina P. (BGŻ, BZ WBK, Volkswagen Bank, Meritum Bank).

— W bankach dowiedziałem się, że umowy o prowadzenie rachunków zostały wypowiedziane i nie ma na nich żadnych pieniędzy. Wyjątkiem jest konto w Toyota Banku. Tu znajdowały się 4 tys. zł — mówi zarządca AG.

Józef Dębiński wycenił też kruszce odnalezione przez ABW w siedzibie spółki (57 kg złota i 1 kg platyny). — Aktualna wartość rynkowa tych kruszców to 10,5 mln zł — dodaje Józef Dębiński.

Łączna wartość nieruchomości, kruszców i pojazdów wynosi więc 38,5 mln zł. Do tego dojdzie wyposażenie 35 biur AG.

Meble i sprzęt RTV jeszcze nie zostały wycenione.

— W poniedziałek dostarczę sądowi wstępne sprawozdanie. Ostateczny raport przedstawię do 5 października — mówi Józef Dębiński. Po analizie sprawozdania zarządcy przymusowego sąd podejmie decyzję w sprawie upadłości parabanku. Józef Dębiński nie ma wątpliwości, jaka zapadnie decyzja.

— Jestem przekonany, że sąd ogłosi upadłość Amber Gold. Zabezpieczony przeze mnie majątek spółki wystarczy na koszty postępowania upadłościowego i na częściowe zaspokojenie wierzycieli — szacuje Józef Dębiński.

Do 12 września do gdańskiej prokuratury wpłynęło 6,4 tys. zawiadomień od osób oszukanych przez firmę Marcina P. Ich roszczenia sięgają 315 mln zł. Po ogłoszeniu upadłości składniki majątku zostaną spieniężone.

Może okazać się, że dla oszukanych klientów zostanie niewiele. W pierwszej kolejności pieniądze pójdą na pokrycie kosztów postępowania (koszty sądowe, wynagrodzenie zarządcy przymusowego oraz syndyka masy upadłości). Drugi w kolejce stoi skarb państwa, czyli fiskus oraz ZUS. Na razie nie wiadomo, jakie długi ma parabank wobec państwa.

— Należności AG wobec urzędów skarbowych i ZUS jeszcze nie zostały podliczone. Kontrole tych instytucji zostały przedłużone do końca października — informuje Józef Dębiński. Na trzecim miejscu są pracownicy firmy. Zarządca zapewnia, że wypłacił pracownikom zaległe pensje za sierpień. Na końcu kolejki stoją klienci lokujący pieniądze w AG. Jeżeli roszczenia skarbu państwa okażą się wysokie, może dla nich zostać niewiele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W Amber Gold zostało 40 mln zł