W bankach SMS-y chcą pokonać WAP

Kamil Kosiński
06-11-2000, 00:00

W bankach SMS-y chcą pokonać WAP

Operatorzy telekomunikacyjni hamują rozwój usług WAP

BEZPIECZNY TELEFON: Technologie bezprzewodowe są bezpieczniejsze od tradycyjnego Internetu. Pomijając aspekty techniczne, sieci GSM są po prostu nowsze od przewodowych — uważa Jacek Diehl, dyrektor zarządzający DCS Computer Consultants Group. fot. Małgorzata Pstrągowska

Dostawcy aplikacji dla bankowości mobilnej twierdzą, że rok 2001 będzie przełomowy dla rozwoju tego typu usług. Sugerują jednocześnie, że ze względu na politykę operatorów telekomunikacyjnych, nie chcących dzielić się zyskami z dostawcami usług, które te zyski generują, bankowość mobilną zdominują SMS-y, a nie stosunkowo drogi WAP.

Coraz więcej firm informatycznych wprowadza do swojej oferty przeznaczone dla banków aplikacje pozwalające na świadczenie usług przez telefony komórkowe, z wykorzystaniem protokołu WAP lub SMS-ów. Systemy takie oferują zarówno młode spółki, powstałe specjalnie z myślą o rynku technologii bezprzewodowych, jak i znane od lat przedsiębiorstwa, kojarzone dotychczas z produkcją systemów transakcyjnych. Dzieje się tak, ponieważ technologie dla aplikacji mobilnych są stosunkowo łatwe do opanowania.

— Z technicznego punktu widzenia samo stworzenie aplikacji wykorzystujących WAP lub SMS-y w bankowości nie jest bardzo skomplikowane. Są to stosunkowo proste technologie. Ze względu na małą powierzchnię wyświetlaczy telefonów, najtrudniej jest stworzyć przejrzysty interfejs użytkownika aplikacji. Pewnych kłopotów nastręcza też zintegrowanie aplikacji do świadczenia usług mobilnych z systemami transakcyjnymi instytucji finansowych — informuje Jacek Diehl, dyrektor zarządzający DCS Computer Consultants Group.

Problemy z kosztami

Na razie usługi w technologii WAP zaproponował klientom tylko Wielkopolski Bank Kredytowy. Dwa inne: Citibank i Pekao SA wykorzystują SMS-y. Zdaniem przedstawicieli firm informatycznych w 2001 roku liczba podobnych ofert gwałtownie wzrośnie. Pozwoli im to zarabiać na stworzonych rozwiązaniach.

— Prawdopodobnie do końca 2001 roku wszystkie liczące się banki, tzn. mające zachodniego inwestora strategicznego, uruchomią usługi oparte na WAP-ie lub SMS-ach. Część z nich anonsowała już takie systemy. Ewentualne uruchomienie technologii GPRS przez operatorów telekomunikacyjnych też na pewno ożywi rynek mobilnych usług bankowych — twierdzi Wojciech Grzybowski, prezes L2 Mobile.com.

Nie wszyscy przedstawiciele firm informatycznych mających rozwiązania dla bankowości bezprzewodowej są jednak takimi optymistami.

— Banki pytają o systemy do świadczenia usług mobilnych. Obecnie ten rynek jednak nie istnieje, a kiedy się rozwinie — trudno powiedzieć. Ponieważ operatorzy telekomunikacyjni subsydiują sprzedaż aparatów, wiele osób ma już telefony z WAP. Użytkowanie tej technologii przez abonentów sieci GSM jest jednak dość ograniczone. Ze względu na ceny połączeń mało kto może sobie na to pozwolić — zaznacza Tomasz Kuźmierz, dyrektor ds. sprzedaży dla sektora bankowego w Softbanku.

Opinia, że WAP będzie miał problemy z rozpowszechnieniem się w bankowości ze względu na cenę połączeń, nie jest odosobniona. Rozwiązaniem problemu byłoby dzielenie się przez operatorów GSM wpływami z generowanego przez klientów banków ruchu. Firmy telekomunikacyjne są jednak bardzo niechętne podobnym pomysłom.

— Do końca 2001 roku, większość głównych banków prawdopodobnie wprowadzi usługi WAP. Powstaje jednak pytanie o to, kto będzie chciał z nich korzystać. Klienci banków są w stanie ponosić koszty prowadzenia rachunków tylko do pewnej kwoty — podkreśla Jacek Diehl.

— Banki pobierają opłaty za każdą usługę, a wycieczka do oddziału, aby np. dokonać przelewu, to dodatkowy stracony czas, który też ma jakąś wartość. Zgadzam się z opinią, że usługi w technologii WAP będą wykorzystywane przez najbogatszych klientów instytucji finansowych, ale takich właśnie banki najbardziej lubią. Sądzę więc, że zainwestują w nowe technologie — oponuje Wojciech Grzybowski.

Szansa dla SMS-ów

W takiej sytuacji rynek mobilnych usług bankowych mogą zdominować SMS-y. Ich cena jest stosunkowo niska, mogą z nich korzystać użytkownicy starszych modeli telefonów, a poza tym są w stanie spełnić oczekiwania większości klientów bankowości elektronicznej.

— Większość użytkowników bankowości elektronicznej lub usług telebankingu nie chce tą drogą prowadzić żadnych aktywnych działań. Ludzie oczekują od bankowości elektronicznej przede wszystkim usług pasywnych, czyli informowania o stanie konta, np. o zaksięgowaniu przelewu z pensją lub operacji dokonanych przy użyciu karty płatniczej, do tego SMS-y zupełnie wystarczą — tłumaczy Jacek Diehl.

— SMS-y są w polskiej bankowości bardzo niedocenioną formą obsługi klientów. Jest to o tyle dziwne, że są one w zasięgu możliwości finansowych właściwie wszystkich klientów instytucji finansowych — dodaje Tomasz Kuźmierz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W bankach SMS-y chcą pokonać WAP