W Biotonie praca wre, Polpharma na drugim planie

Agnieszka Berger
opublikowano: 25-01-2010, 00:00

Spółka zwleka z budżetem, bo czeka na finał ważnych projektów. Dzieje się dużo — i dobrze, i źle.

Spółka zwleka z budżetem, bo czeka na finał ważnych projektów. Dzieje się dużo — i dobrze, i źle.

Akcjonariusze Biotonu muszą poczekać na zapowiadany od kilku miesięcy budżet spółki. Ryszard Krauze, główny akcjonariusz firmy, zapowiada, że jego zamknięcie powinno nastąpić do połowy lutego.

— Budżet jest na ukończeniu. Zwlekamy z jego domknięciem tylko dlatego, że w Biotonie dużo się dzieje. Prowadzimy wiele projektów, które mogą przesądzić o przyszłości finansów spółki — wyjaśnia Ryszard Krauze.

Wśród nich wymienia m.in. rozmowy z dużym koncernem w sprawie sprzedaży na kilku rynkach, w tym chińskim i indyjskim, szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, na której produkcję Bioton ma licencję.

— Potencjalny partner przedstawił już konkretną propozycję w sprawie Indii. Jest również zainteresowany Chinami. Jeśli się uda, izraelska fabryka Biotonu zajmie się działalnością, do której pierwotnie miała być przeznaczona. Pojawił się też kolejny duży gracz zainteresowany horomonem wzrostu oraz nowy chętny do dystrybucji insuliny w Europie Zachodniej. To wszystko zapowiada się bardzo obiecująco, ale jest za wcześnie, żeby mówić o szczegółach — twierdzi główny akcjonariusz Biotonu.

Równocześnie Ryszard Krauze negocjuje z Jerzym Starakiem warunki sprzedaży Polpharmie części Biotonu zajmującej się produkcją i sprzedażą antybiotyków.

— Rozebraliśmy wydział antybiotyków na części pierwsze. Dyskutujemy o cenie. Jerzy Starak jest twardym negocjatorem. Mimo to liczę na domknięcie umowy nawet wcześniej niż planowaliśmy, bo w połowie lutego. Na początku przyszłego miesiąca Polpharma przeprowadzi due diligence spółek włoskich, o których również rozmawiamy. W przerwach dyskutujemy o połączeniu Biotonu z Polpharmą, ale to na razie wstępny etap. Rozmawiamy również o potencjalnym wspólnym projekcie na Ukrainie związanym z Indarem — mówi Ryszard Krauze.

Jak dowiedział się nieoficjalnie "Puls Biznesu", Bioton finalizuje też projekt uruchomienia produkcji własnych penów insulinowych. Umowa w tej sprawie ma zostać podpisana w najbliższym czasie. Główny akcjonariusz potwierdza te informacje.

— Peny wejdą na rynek 1 kwietnia. Będą produkowane na potrzeby Biotonu, co jest dla nas sprawą strategiczną, ale nie tylko. Planujemy również ich sprzedaż odbiorcom zewnętrznym do innych zastosowań, co będzie w przyszłości jednym z biznesowych filarów Biotonu — deklaruje Ryszard Krauze.

Nie wszystkie wieści z Biotonu są równie optymistyczne. Opóźniają się dwa projekty o kluczowym znaczeniu dla spółki — kontrakt na dystrybucję insuliny w Chinach i sprzedaż Biotonu Wostok. Poślizg nie zagraża transakcjom.

— W przypadku insuliny pojawił się błąd w ulotce informacyjnej. Musieliśmy go poprawić, co opóźniło procedury w chińskich urzędach o 3-4 miesiące. Mimo to spodziewamy się rozpoczęcia sprzedaży na tamtejszym rynku najpóźniej we wrześniu. Za opóźnieniem w Rosji kryje się zmiana decyzji Sanofi Aventis w sprawie licencji na jeden z produktów Biotonu Wostok. Pierwotnie koncern nie był nią zainteresowany, potem zmienił zdanie. Spółka musi uzyskać zgodę na jej przedłużenie, co uniemożliwia rozpoczęcie procedury przed urzędem antymonopolowym. Spodziewamy się zamknięcia transakcji do końca marca — deklaruje Ryszard Krauze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane