W branży tytoniowej zawrzało

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 21-11-2008, 00:00

W Sejmie posłowie PSL zagłosowali przeciw PO w sprawie akcyzy na wyroby tytoniowe. Producenci papierosów biją na alarm.

W Sejmie posłowie PSL zagłosowali przeciw PO w sprawie akcyzy na wyroby tytoniowe. Producenci papierosów biją na alarm.

Firmy tytoniowe nie mogą uwierzyć w to, co stało się w trzecim czytaniu projek- tu ustawy o podatku akcy- zowym.

Miliardowe straty

Wbrew planom rządu i rekomendacji komisji finansów posłowie PSL przeforsowali poprawkę, która obniża relację opodatkowania tytoniu do palenia wobec opodatkowania papierosów z 2/3 do 50 proc.

— W pracach sejmowych nad ustawą akcyzową wydarzyły się prawdziwe cuda. Poprawka przeszła jednym głosem, a jej skutki dla budżetu mogą być dotkliwe. Jeśli konsumenci przerzucą się teraz z papierosów na skręty, to budżet rocznie może stracić nawet 5 mld zł — ostrzega Krzysztof Kępiński, kierownik ds. relacji z administracją rządową w British American Tobacco Polska.

— Oznacza to w praktyce, że cena paczki tytoniu do skrętów będzie dwa i pół do trzech razy tańsza od paczki papierosów. Spowoduje to negatywne skutki nie tylko dla budżetu, ale też dla plantatorów tytoniu. Jeśli fabryki papierosów zwiększą produkcję tytoniu do skrętów, to będą kupować więcej tytoniu gorszej jakości, za który płaci się najmniej, co uderzy w plantatorów — twierdzi Michał Mierzejewski, członek zarządu Philip Morris Polska.

Firmy przekonują, że nie warto iść drogą Niemiec, które wprowadziły niskie opodatkowanie skrętów, aby walczyć z nielegalnym rynkiem.

— Udział skrętów w rynku wzrósł tam do 20 proc., nielegalna sprzedaż wcale jednak nie spadła — dodaje Michał Mierzejewski.

Doradcy PSL

— Jesteśmy za równym wzrostem akcyzy dla skrętów i papierosów. W zaproponowanej przez nas poprawce wzrost opodatkowania papierosów i tytoniu do skrętów wynosi po 18 proc., wobec 18 proc. dla papierosów i 50 proc. dla skrętów w wersji rządowej. Ta sama poprawka przewiduje też, że akcyza na tytoń fajkowy wzrośnie o 120-170 proc., a nie o 190-250 proc. jak w propozycji rządowej — mówi Piotr Szafrański, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego.

Organizacja ta, skupiająca krajowych producentów tytoni (m.in. ZT Lublin, Orion, Luxor), ocenia, że wprowadzenie proponowanych przez rząd stawek podatkowych doprowadziłoby do wzrostu cen najpopularniejszego tytoniu do palenia (fajkowego) o 160-180 proc., a ciętego tytoniu do ręcznego sporządzania skrętów — o 40 proc.

"Przy rosnącej cenie papierosów tytoń do palenia jest dla najuboższych palaczy jedyną legalną alternatywą dla produktów z czarnego rynku" — przekonuje stowarzyszenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu