W budowie OZE liczy się inżynierska pokora

Partnerem publikacji jest Elemer
opublikowano: 2026-03-29 18:00

W energetyce odnawialnej coraz rzadziej wygrywa ten, kto buduje szybciej. Dziś przewagę daje kontrola nad całym procesem inwestycyjnym – od projektu po wykonawstwo – i zdolność do ograniczania ryzyk. W ten sposób działa olsztyński Elemer.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W branży PV sukcesu nie mierzy się już tylko liczbą zamontowanych paneli fotowoltaicznych czy kilometrów poprowadzonych linii kablowych, ale przede wszystkim stabilnością i przewidywalnością całego systemu. W Elemer od początku zakładano, że budowa nowoczesnej infrastruktury – od stacji transformatorowych, przez magazyny energii, po farmy fotowoltaiczne – wymaga pełnego nadzoru nad każdym etapem inwestycji. To podejście sprawiło, że firma jest dziś największym podmiotem działającym w modelu EPC w regionie Warmii i Mazur.

Operacyjna skala projektowa

Rok 2025 był dla Elemer okresem intensywnej aktywności w skali ogólnopolskiej, co przełożyło się na wskaźniki realizacyjne. Portfel oddanych do użytkowania inwestycji farmowych zamknięto na poziomie 15 MW mocy, a równolegle opracowano dokumentację dla magazynów energii o łącznej pojemności ponad 200 MWh. Spektrum działań wymagało od zespołów pełnej mobilności – w ramach nadzorów inżynierskich i koordynacji procesów budowlanych pokonano ponad 500 000 kilometrów. Te dane pokazują, że przy obecnej skali operacyjnej o stabilności projektu decyduje rygorystyczne podejście procesowe.

– Na pewnym poziomie każda decyzja projektowa ma przełożenie na rentowność i bezpieczeństwo operacyjne klienta. Dlatego w Elemer nie szukamy rozwiązań na skróty. Kontrola nad procesem to dla nas jedyny sposób na uniknięcie chaosu, który pojawia się w dużych, rozproszonych inwestycjach – wyjaśnia Mateusz Rutkowski, właściciel firmy.

Fundament: własny potencjał

Wiele podmiotów na rynku opiera się na zewnętrznych podwykonawcach i projektantach, co często rozmywa odpowiedzialność za błędy. Elemer wybrał inną drogę. Sercem organizacji jest własny dział inżynieryjno-projektowy, gdzie ryzyka techniczne i administracyjne eliminowane są na etapie koncepcji, zanim powstanie plac budowy. Firma projektuje nie tylko instalacje, ale całą infrastrukturę towarzyszącą, dbając o jej pełną integrację z siecią.
Uzupełnieniem tych kompetencji jest zaplecze operacyjne – własna flota i ciężki sprzęt budowlany. Takie zasoby sprzętowe i kadrowe pozwalają na całkowitą niezależność logistyczną. W praktyce ogranicza to ryzyka związane z dostępnością podwykonawców i przestojami przy wynajmie sprzętu. Dla inwestora oznacza to kontrolę nad procesem i większą pewność dotrzymania reżimu technologicznego oraz terminów, nawet przy złożonych harmonogramach.

Inżynieria w praktyce

Teoria nabiera znaczenia dopiero w zderzeniu z rzeczywistością. W jednym z ostatnich projektów dla dużego zakładu produkcyjnego pierwotne założenia (przygotowane przez podmiot zewnętrzny) zakładały standardową instalację dachową. Weryfikacja profilu zużycia przeprowadzona przez zespół Elemer wykazała jednak, że przy planowanej przez klienta rozbudowie parku maszynowego takie rozwiązanie stałoby się nieefektywne już po dwóch latach. Dzięki własnej kadrze inżynieryjnej możliwa była szybka zmiana koncepcji na system hybrydowy zintegrowany z modernizacją stacji transformatorowej. Inwestor uniknął kosztownych poprawek w przyszłości, a realizacja – dzięki pełnemu zapleczu sprzętowemu – przebiegła zgodnie z założonym harmonogramem. To właśnie jest przewaga kontroli nad całym procesem.

Likwidacja styków

Największe wyzwania w dużych projektach energetycznych pojawiają się zazwyczaj na etapie przejściowym między różnymi obszarami: od projektu do wykonawstwa czy od zakończenia budowy do procedur przyłączeniowych. Model EPC, w którym specjalizuje się Elemer, pozwala te ryzyka w znacznym stopniu ograniczyć.
– Inwestor potrzebuje jednego partnera, który bierze na siebie pełną odpowiedzialność za wynik końcowy. Od pierwszych analiz profilu zużycia, przez kompleksową inżynierię, budowę stacji transformatorowej, aż po monitoring i serwis. Jeden numer telefonu, jedna odpowiedzialność – to standard, który konsekwentnie wdrażamy w każdej realizacji – dodaje Mateusz Rutkowski.

Było szybko, teraz liczy się dobrze


Rynek energetyki odnawialnej w Polsce wyraźnie dojrzał. Inwestorzy są dziś bardziej świadomi, a warunki techniczne i rynkowe bardziej wymagające. Przy rosnącej presji na efektywność i skomplikowanych procedurach przyłączeniowych margines błędu jest wąski.

W Elemer rola firmy nie kończy się na dostarczaniu technologii. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa biznesowego w zmiennym otoczeniu. Dlatego projekty opierają się na twardych danych i zaawansowanych symulacjach - bo każda pomyłka na etapie koncepcji generuje koszty przez dekady. Firma buduje systemy, które mają przetrwać próbę czasu i zmieniające się realia gospodarcze. To jedyna miara rzetelności, jaką akceptuje.

Partnerem publikacji jest Elemer

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface