W co inwestować, czego unikać

EBE
opublikowano: 2012-03-01 00:00

Srebro 33,1%

Srebro jest zdecydowanie najlepszą inwestycją w tym roku. Kontrakty na metal zyskały już prawie 33 proc. i nadal mogą rosnąć. Cena nie jest jeszcze wysoka i daleko jej od rekordu, mimo że pod koniec miesiąca zaczął zmniejszać się wysoki dotąd parytet srebro-złoto. Na początku lutego wynosił on ponad 51. Teraz jest to 48. Na dalsze notowania będzie miał wpływ wzrost zapotrzebowania ze strony przemysłu (srebro jest najlepszym przewodnikiem ciepła i prądu i biocydem — ma właściwości bakteriobójcze). Popyt inwestycyjny, choć rośnie, ma wciąż mniejsze znaczenie.

Platyna 23,2%, Pallad 9,7%

Tegoroczny wzrost ceny platyny jest niewiele niższy niż srebra. Na notowania w dużym stopniu wpłynęły informacje o strajku w największej na świecie kopalni platyny Rustenburgu, należącej do Platinum Impala, drugiego na świecie pod względem wielkości producenta metali szlachetnych. Wstrzymanie pracy oznaczało stratę 80 tys. uncji. Z Rustenburgu pochodzi aż 60 proc. globalnych dostaw platyny. Rosną też ceny palladu. Pojawiły się bowiem spekulacje, że spadają rosyjskie zasoby. Rosja, która jest największym producentem palladu po RPA, utrzymywała w tajemnicy wielkość swoich złóż, a jednocześnie zapewniała jedną czwartą światowych dostaw. Dziś zaczyna się podejrzewać, że niektóre złoża się wyczerpały, a kopalnie są zamykane. Cena palladu w dużym stopniu zależy od rozwoju rynku motoryzacyjnego. Metal jest bowiem wykorzystywany przy produkcji katalizatorów samochodowych, podobnie jak platyna.

Złoto 14,1%

Notowania podtrzymują spekulanci długimi pozycjami. Commodity Futures Trading Commission (CFTC) poinformowała, że w pierwszym tygodniu lutego fundusze zwiększyły długie pozycje netto na złocie najwyżej od połowy września 2011 r. Prognozy są też dobre. Morgan Stanley szacuje, że średnia cena złota wyniesie w tym roku 1845 USD za uncję i będzie o 17 proc. wyższa od ubiegłorocznej. O 60 proc. ma wzrosnąć popyt. Szacunki te mogą się sprawdzić, jeżeli Chiny zrównoważą spadek importu kruszcu do Indii, które mogą w tym roku kupić o 69 ton złota mniej niż w ubiegłym roku. Inwestorzy liczą również, że banki centralne, po zasileniu dodatkowymi funduszami przez EBC, będą zwiększać rezerwy kruszcu. W styczniu zwiększyła je o 5 ton Białoruś, o 7,6 ton Kazachstan i o 4,1 tony Turcja.

Kakao 12,3%

Wzrost cen kakao o 12,3 proc. jest sporą niespodzianką. Po ubiegłorocznym zażegnaniu konfliktu między dwoma prezydentami Wybrzeża Kości Słoniowej wydawało się, że sytuacja się ustabilizuje. Po wznowieniu eksportu ceny ziarna zaczęły spadać. Okazało się też, że zbiory w 2011 r. były rekordowe (wyniosły 1,5 mln ton — to jedna trzecia światowej podaży). Wystarczyło kilka miesięcy, by sytuacja się zmieniła. Rolnicy z Wybrzeża zaczęli się buntować przeciwko niskim cenom, jakie otrzymują. Wynoszą one bowiem 50-60 proc. ceny rynkowej. Pojawiają się głosy, że uprawy drzew kakaowych stają się nieopłacalne, bo koszty dostaw do portów rosną. Nowe nasadzanie jest jednak konieczne, ponieważ drzewa się starzeją, atakują je choroby i szkodniki, a to zagraża przyszłym zbiorom. Plantacjom nie sprzyjała również susza, która doprowadziła do pogorszenia jakości ziarna. Na 100 gramów wchodzi 130 ziaren, a normą jest 100. Wpływ na cenę ma również 14-procentowy spadek eksportu z Kamerunu, który jest piątym co do wielkości producentem kakao na świecie.

Soja 8,2%

Notowania soi rosną, ponieważ długo utrzymująca się susza w Brazylii wpłynie na spadek globalnych zapasów ziarna o 7,1 proc. Na notowania pozytywnie wpłynął również wzrost sprzedaży do Chin, które są największym importerem roślin oleistych oraz wzrost światowej konsumpcji. Szacuje się, że w ciągu ostatniej dekady popyt na soję zwiększył się czterokrotnie, a globalne zapasy są najniższe od 16 lat. Tymczasem amerykański Departament Rolnictwa przewiduje w tym roku rekord globalnego eksportu.

Cukier 7,8%

Macquarie Group prognozuje, że cena cukru może spaść w tym roku do 18 centów za funt. Spadek związany jest z rosnącą podażą przy zmniejszonym popycie. Według Olam International zapasy rosną od października ubiegłego roku i będą się zwiększać. Podaż już przewyższa popyt o 9 mln ton. Mimo tych prognoz cukier zdrożał w tym roku o 7,8 proc. Sytuacja może się zacząć zmieniać w II kwartale, ponieważ w kwietniu rozpoczną się zbiory w Brazylii. Industry Group Unica ocenia, że z upraw uzyska się 520 mln ton trzciny cukrowej, 5,5 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Jest więc szansa, że produkcja cukru wzrośnie z 31,2 do 33 mln ton.

Ryż 4,5%

Notowania ryżu spadają, mimo informacji o zmniejszeniu amerykańskich areałów upraw, ponieważ wzrosły zapasy w Chinach, Indonezji i Indiach, które są trzecim co do wielkości eksporterem po Wietnamie i Tajlandii. Amerykański Departament Rolnictwa szacuje, że globalne zapasy będą największe od dekady. Zbiory będą większe, a po raz pierwszy od trzech lat zaczęła spadać konsumpcja. Import ograniczyły m.in. Filipiny, które były kiedyś największym odbiorcą ryżu.

Pszenica 2,3%

Notowania pszenicy są bardzo uzależnione od prognoz amerykańskiego Departamentu Rolnictwa i pogody. W styczniu zaczęła jednak drożeć po wypowiedzi Arkadego Złoczewskiego, szefa rosyjskiego lobby przemysłu zbożowego, który nie ukrywał, że rząd rozważa plan wprowadzenia od kwietnia cła eksportowego. Ma ono ograniczyć wywóz zboża do 24-25 mln ton. Rynek jednak szybko odkrył, że jeżeli plan się nie powiedzie, to eksport i tak będzie niewiele większy i wyniesie 27-28 mln ton, ponieważ Rosja będzie musiała utrzymać swoje zapasy na odpowiednim poziomie. Poza tym poprawiła się pogoda w Stanach Zjednoczonych, które są największym eksporterem pszenicy, a amerykański Departament Rolnictwa zapewnia, że zbiory będą o 6 proc. większe niż przed rokiem. Większa będzie również produkcja w Indiach, Maroko i Kazachstanie.

Kukurydza 1,2%

Na niewielkim plusie pozostają notowania kukurydzy. Spekuluje się, że spadnie zapotrzebowanie na zboże ze strony amerykańskich producentów etanolu. Poza tym amerykański Departament Rolnictwa szacuje, że zapasy kukurydzy w tym roku będą większe od oczekiwań. Wprawdzie susze w Ameryce Południowej istotnie wpłyną na zmniejszenie produkcji o 4 mln ton, ale lukę ma wypełnić wzrost eksportu kukurydzy ze Stanów Zjednoczonych, gdzie o 2,4 proc. powiększy się areał upraw, i Ukrainy, która może zasilić globalny rynek dodatkowymi 2,5 mln ton ziarna. Dobrych plonów spodziewa się również Rosja.

Gaz -15,7%

Kontrakty na gaz, po ubiegłorocznej przecenie, zaczęły w styczniu odrabiać straty, ale nie trwało to długo. Po silnym spadku kursu pod koniec ubiegłego miesiąca, pozostają w trendzie bocznym i wciąż są ponad 37 proc. tańsze niż przed rokiem. Przyczyna jest wciąż taka sama — po wprowadzeniu nowej technologii wydobycia gazu łupkowego znacznie wzrosła produkcja surowca w Stanach Zjednoczonych, a tym samym jego zapasy. Na cenę ma również wpływ spadek popytu w związku z ciepłą zimą (za oceanem ponad połowa gospodarstw domowych używa gazu do ogrzewania domów). Inaczej wygląda sytuacja w Europie, gdzie po prawie 50-procentowym spadku eksploatacji na Morzu Północnym nie ma nadmiaru tego surowca. Zwłaszcza że rośnie jego import do Japonii.

Miedź 14,7%

Miedź rozpoczęła rok od zwyżek, które zostały zahamowane w pierwszej połowie lutego. Optymizm inwestorów obniżył się po informacjach o styczniowym spadku importu przez Chiny, które są jej największym konsumentem. Dane styczniowe zawsze jednak odbiegają od danych z pozostałych miesięcy, ponieważ Państwo Środka przez tydzień świętuje Nowy Rok i jego aktywność na rynku spada. Pod koniec lutego notowaniom metalu zaszkodziły gorsze od oczekiwań wskaźniki PMI w strefie euro i w Chinach oraz wypowiedź Christine Lagarde, szefowej MFW, która podkreślała, że światowa gospodarka nie wyszła jeszcze z niebezpiecznej strefy. Pojawiły się również spekulacje, że Chiny nie zaczną więcej kupować, ponieważ mają wystarczające zapasy, a sytuacja na tamtejszym rynku mieszkaniowym się pogarsza (sektor nieruchomości bezpośrednio i pośrednio wykorzystuje połowę zużywanej w Chinach miedzi). W ostatnich dniach sytuacja się poprawiła po informacjach, że zapasy miedzi monitorowane przez LME spadły o 19 proc., najniżej od sierpnia 2009 r.

Ropa 8,5%

W lutym notowania ropy utrzymywały się w trendzie wzrostowym. Wzrost był szczególnie widoczny po raporcie IEA, która podwyższyła prognozy wzrostu globalnego popytu w tym i przyszłym roku o odpowiednio 1,32 mln baryłek dziennie (+50 tys. baryłek dziennie) i 1,49 mld baryłek dziennie (+20 tys. baryłek dziennie). To pierwszy wzrost szacunków zużycia ropy przez IEA od czterech miesięcy. W ostatni weekend miesiąca wysokie ceny surowca skupiły uwagę obradujących przedstawicieli G20, którzy zachęcali poszczególne kraje do zwiększenia wydobycia. Arabia Saudyjska od kilku tygodni zwiększyła eksport, a teraz zobowiązała się do jeszcze większego zwiększenia dostaw. Także Stany Zjednoczone mogą uruchomić swoje rezerwy. Działania te mogą jednak wpłynąć na spadek cen tylko w przypadku zmniejszenia napięcia związanego z Iranem.