W czasie wojny trudno o postęp

17-02-2015, 00:00

Nękana agresją Ukraina obecnie postrzegana jest z zewnątrz w innym kontekście niż jako partner gospodarczy, związany z UE umową stowarzyszeniową.

Jej implementacja wypada w wątku gospodarczym zdecydowanie słabiej niż w politycznym. Bardzo trudno myśli się o postępie, gdy podstawowym problemem państwa staje się walka o utrzymanie kluczowego zagłębia surowcowego i przemysłowego. Dlatego to dobrze, że bez względu na sytuację w Łodzi odbywa się zorientowana biznesowo konferencja Europa — Ukraina.

W dziejach Ukrainy 2014 r. okazał się najtragiczniejszy i najtrudniejszy od uzyskania w 1991 r. niepodległości.

Utrata Krymu, eskalacja rosyjskiej agresji w Donbasie oraz zapaść gospodarcza stworzyły zagrożenie dla samej państwowości. Republika zapłaciła wysoką cenę za pragnienie wyrwania się z 350-letniej wasalnej relacji z Rosją i wykonania zwrotu ku cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Na kijowskim Majdanie zginęła jedna sotnia, ale wojna na wschodnich rubieżach kosztowała już życie… nawet nikt nie wie, szacunki sięgają od pięciu do nawet pięćdziesięciu tysięcy zabitych. Proporcjonalnie więcej jest rannych, a setki tysięcy osób musiało opuścić domy. Rosyjska okupacja 5 proc. terytorium Ukrainy spowodowała spadek PKB o 8 proc.

Podobnie jak dla świata, także dla Kijowa kurs Władimira Putina na wojnę był ogromnym zaskoczeniem. Co ważne — nawet dla obalonej ekipy Wiktora Janukowycza. W żadnych jawnych czy tajnych dokumentach kolejnych rządów bratnia kulturowo Rosja nie była rozpatrywana jako potencjalny agresor. Dlatego tak ogromnym szokiem jest konieczność przestawienia państwa na gospodarkę wojenną. W tym roku niszczona Ukraina będzie musiała przeznaczyć co najmniej 5 proc. budżetu na armię i służby mundurowe. U nas poziom 2 proc. postrzegany jest jako ogromne obciążenie…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W czasie wojny trudno o postęp