W czwartek ECB raczej wstrzyma się z obniżką stóp

"LUBAWA" S.A. W LUBAWIE
opublikowano: 2002-11-07 08:44

FRANKFURT (Reuters) - Podczas czwartkowego posiedzenia Europejski Bank Centralny (ECB) zapewne utrzyma stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, mimo słabego tempa wzrostu i zapewnień ministrów finansów strefy euro, że zastosują się do zasad budżetowych obowiązujących państw "12".

Jednak większość analityków zgadza się, że już wkrótce bank centralny obniży stopy z powodu słabnącej kondycji światowej gospodarki. W środę amerykański Fed po raz pierwszy od 11 miesięcy zdecydował się obniżyć koszty kredytu, które są najniższe od 40 lat.

Deklaracje ministrów finansów Unii Europejskiej dotyczące polityki fiskalnej powinny również uspokoić ECB. W ubiegłym miesiącu bank centralny wydał bezprecedensowe oświadczenie, w którym broni Paktu Stabilizacji i Rozwoju ograniczającego dopuszczalny poziom deficytu budżetowego w krajach strefy euro do trzech procent PKB.

"Wypowiedzi ministrów finansów powinny uspokoić sytuację. Jednak mamy wątpliwości czy to wystarczy by doszło do obniżki stóp" - powiedział Stuart Green, ekonomista Credit Lyonnais, który spodziewa się cięcia stóp w grudniu.

We wtorek ministrowie finansów zasygnalizowali, że mogą oficjalnie ostrzec Niemcy i Francję przed nieprzestrzeganiem dyscypliny budżetowej. Ruch ten pozwoliłby przywrócić wiarygodność Paktowi Stabilizacji i Rozwoju.

Luźniejsza polityka fiskalna utrudnia ECB obniżkę stóp, ponieważ większe zadłużanie się i wydatki rządów mogą w przyszłości wpłynąć na wzrost inflacji.

W ostatnich komunikatach ECB zaczęły pojawiać się obawy przed słabszym tempem wzrostu gospodarczego z powodu bessy na giełdach i ewentualnej akcji zbrojnej w Iraku, która może doprowadzić do wzrostu cen ropy.

Bank zapewne nie zdecyduje się na tak błyskawiczną i agresywną obniżkę stóp, jak uczynił to Fed, jednak decyzja podjęta w środę w Waszyngtonie pozwoli ECB lepiej poznać stan największej gospodarki amerykańskiej.

W środę Fed zredukował stopy procentowe o 50 punktów, aby pobudzić słabnące ożywienie. Równocześnie rada banku centralnego USA zasygnalizowała, że dalszych obniżek na razie nie będzie, a decyzja powinna pomóc gospodarce przejść przez "okres słabszego wzrostu".

Europejskie firmy z niecierpliwością czekają aż ECB pójdzie w ślady Fed.

W środę linie lotnicze Lufthansa ostrzegły, że gospodarce niemieckiej grozi scenariusz japoński, gdy banki wstrzymują kredytowanie w obawie przed ryzykiem znacznego pogorszenia się kondycji gospodarczej.

Większość analityków ankietowanych przez Reutera spodziewa się jednak, że podczas czwartkowego posiedzenie główna stopa procentowa w strefie euro pozostanie na niezmienionym od listopada ubiegłego roku poziomie 3,25 procent. Będzie więc o całe dwa punkty procentowe wyższa niż w USA.

Decyzja rady ECB zostanie ogłoszona o godzinie 13.45, a o 14.30 rozpocznie się konferencja prasowa szefa banku - Wima Duisenberga.

SŁABY WZROST GROZI BUDŻETOM

Większość ekonomistów nadal oczekuje, że trwałe ożywienie w strefie euro nadejdzie w przyszłym roku. Jednak główne wskaźniki ekonomiczne nadal nie napawają optymizmem.

Ekonomiści ankietowani przez Reutera w ubiegłym tygodniu obniżyli prognozy wzrostu gospodarki światowej na 2003 rok. Największe redukcje prognoz dotyczyły Niemiec i Włoch, które łącznie wytwarzają połowę produktu strefy euro.

Wskaźniki nastrojów wskazują na pesymizm panujący w europejskiej gospodarce. W październiku obniżył się indeks optymizmu publikowany Komisji Europejskiej, a wskaźnik PMI dla przemysłu europejskiego opracowywany przez Reutera wskazał na kolejny miesiąc spadku aktywności w branży.

Słabe tempo wzrostu gospodarczego uszczupliło również wpływy budżetowe wielu rządów państw "12", które mają kłopoty z dotrzymaniem celów fiskalnych. Dlatego niemieccy i francuscy politycy wezwali ostatnio ECB do obniżki stóp procentowych.

Natomiast przewodniczący Komisji Europejskiej, Romano Prodi wywołał bezprecedensową debatę nad paktem stabilizacyjnym określając jego sztywne zasady jako "głupie".

Reagując na słowa Prodiego bank centralny opowiedział się za utrzymaniem zasad paktu, obarczając unijne rządy odpowiedzialnością za ich obecne problemy z powodu prowadzenia zbyt ekspansywnej polityki fiskalnej i braku reform strukturalnych.

Jednak w przeszłości zapewnienia ECB, że nie będzie kierował się głosami z zewnątrz przy kształtowaniu polityki monetarnej zwykle poprzedzały obniżkę, napisał w ostatnim raporcie ekonomista Societe General, Marc Hendriks.

UTRATA WIARYGODNOŚCI

Bank już wielokrotnie podkreślał, że przy obecnym poziomie stopy procentowe w strefie euro są i tak niskie, płynność w systemie finansowym jest wystarczająca, a impuls ze strony polityki monetarnej nie pomoże gospodarce.

Zgadza się z tym ekonomista Commerzbanku, Michael Schubert, który oczekuje obniżki stóp o 25 punktów bazowych w grudniu, dodając, że obniżka może jedynie poprawić nastroje.

"Grozi nam znaczna utrata zaufania w gospodarce i można mieć nadzieję, że obniżka stóp przez ECB poprawi nastroje. Jednak w przypadku realnej gospodarki, politykę monetarną już teraz można uznać za ekspansywną" - uważa Schubert.

Bank może również nie chcieć obniżyć stóp, ponieważ inflacja w strefie euro uparcie utrzymuje się powyżej dwóch procent, czyli górnego pułapu celu mającego zapewnić stabilność cenową. Na dodatek w październiku wzrosła do 2,2 procent z 2,1 procent we wrześniu.

We wrześniu po raz pierwszy w tym roku wzrosły również ceny produkcji w ujęciu rocznym.

Niskie ceny ropy i stabilne płace to główne warunki spadku inflacji w przyszłym roku poniżej dwóch procent, ocenia ECB.

Perspektywa wojny w Iraku doprowadziła w ostatnich tygodniach do wzrostu cen ropy w okolice 30 dolarów za baryłkę. Od tego czasu ceny nieco osłabły, gdy Irak zgodził się wpuścić inspektorów rozbrojeniowych.

ECB nie niepokoi natomiast wrześniowy wzrost podaży pieniądza, który wynika głównie z lokowania przez inwestorów swoich środków w instrumenty uwzględnione w agregacie M3 i nie jest zapowiedzią wzrostu presji inflacyjnej.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))