LONDYN (Reuters) - Czwartkowe sesje w Europie rozpoczną się prawdopodobnie od spadków, ponieważ zniżkami zakończyły się rocznicowe sesje na Wall Street, w czasie których gracze bardziej niż rynkiem zajmowali się wspominaniem tragicznych wydarzeń sprzed roku.
Wsparcie rynkowi może jednak zapewnić fakt, że w środę nie doszło do żadnych aktów terroru, czego obawiało się wielu inwestorów.
Rynek czeka dziś na decyzję Europejskiego Banku Centralnego (ECB) w sprawie stóp procentowych, a także na przemówienia prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej, Alana Greenspana i prezydenta USA George'a W. Busha na forum ONZ.
W opublikowanym w środę raporcie na temat stanu gospodarki, tzw. "Beżowej księdze", Fed podał, że amerykańska gospodarka zwolniła w ostatnich tygodniach.
Analitycy prognozują, że londyński indeks FTSE 100 spadnie na otwarciu o 40 punktów, frankfurcki DAX straci 16 punktów, a paryski CAC-40 nie zmieni się.
W środę paneuropejski indeks Eurotop 300 wzrósł o 1,9 procent i zamknął się na poziomie najwyższym od dwóch tygodni. Europejskie indeksy są obecnie na poziomie o 14 procent wyższym niż 24 lipca, kiedy to sięgnęły pięcioletniego dna.
W Nowym Jorku Dow Jones stracił na zamknięciu 0,25 procent, a Nasdaq spadł o 0,35 procent. Notowania kontraktów terminowych wskazują, że dzisiejsze sesje na Wall Street rozpoczną się bez większych zmian.
ECB ogłosi swoją decyzję w sprawie stóp procentowych o godzinie 13.45 czasu polskiego. O 14.30 ma się rozpocząć konferencja prasowa. Analitycy nie spodziewają się zmiany kosztów pieniądza w strefie euro.
Greenspan wystąpi przed Komisją Budżetową Izby Reprezentantów o godzinie 16.00. Rynek będzie analizował jego wystąpienie pod kątem przyszłej decyzji w sprawie stóp procentowych.
Po południu, na forum ONZ wystąpi prezydent Bush, który będzie się starał przekonać światowych liderów do podjęcia wspólnej akcji przeciwko Irakowi.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))