LONDYN (Reuters) - Czwartkowe sesje w Europie mogą rozpocząć się od dalszych spadków, po tym jak holenderski koncern Philips Electronics dołączył do długiej listy firm, których perspektywy na najbliższy okres są co najmniej niepewne.
Philips, największy w Europie producent elektroniki użytkowej i drugi pod względem wielkości producent mikroprocesorów osiągnął w 2000 roku zysk netto znacznie poniżej oczekiwań analityków. Holenderski koncern spodziewa się także wolniejszego wzrostu w 2001 roku.
Wyniki Philipsa przypominają, że dramatyczne spowolnienie gospodarcze w USA nie pozostaje bez wpływu na sytuację w Europie.
"Na rok 2001 Philips przewiduje spowolnienie aktywności gospodarczej w niektórych częściach świata, szczególnie w USA" - napisano w oświadczeniu Phlipsa. "Co więcej na rynku PC-etów i rynkach pokrewnych, oraz w sektorze telekomunikacyjnym widać pewne oznaki czasowej nadpodaży".
W czwartek opublikuje swoje wyniki kilka innych dużych firm, między innymi koncern farmaceutyczny AstraZeneca, brytyjski bank Barclays, producent dóbr szybkozbywalnych Unilever i gigant paliwowy Royal Dutch.
Wśród wydarzeń ekonomicznych na pierwszy plan wysuwa się posiedzenie Banku Anglii, który ma zdecydować o wysokości stóp procentowych. Na rynku powszechne jest oczekiwanie, że bank obniży stopę repo o ćwierć punkta procentowego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))