W Europie więcej kredytodawców

Joanna Dobosiewicz
opublikowano: 2013-03-19 00:00

W ciągu minionego roku liczba aktywnych kredytodawców w Europie wzrosła prawie o jedną trzecią.

Firma Cushman & Wakefield przeprowadziła sondaż wśród 109 firm finansujących transakcje zakupu nieruchomości w Europie. Z raportu „Badanie europejskich rynków kredytowania nieruchomości 2013” wynika, że od pierwszego kwartału 2012 r. o 29 proc. wzrosła liczba kredytodawców oferujących pożyczki uprzywilejowane oraz finansowanie typu mezzanine, czyli mieszane, np. z kredytu bankowego i funduszy inwestycyjnych.

Znacznie wzrosła też liczba międzynarodowych instytucji finansowych udzielających pożyczek uprzywilejowanych (również o wydłużonym terminie spłaty), a więc na warunkach korzystniejszych niż zwykle proponowane są przez banki (z 20 proc. w 2011 r. do 85 proc. pod koniec 2012 r.). Analitycy zauważają jednak, że kryteria przyznawania kredytów są wciąż bardzo rygorystyczne, a firmy ich udzielające interesują przede wszystkim najlepsze aktywa na głównych rynkach.

Wyraźnie zmieniło się podejście do udzielania dużych kredytów. W ostatnich latach niewiele było spółek, które były skłonne przyznać pożyczkę przekraczającą 100 mln euro. Obecnie 28 proc. spośród przebadanych sygnalizuje chęć udzielenia takiego finansowania, z czego 70 proc. stanowią banki komercyjne i inwestycyjne.To o 10 proc. więcej niż w pierwszym kwartale 2012 r. Dane zgromadzone przez C&W pozwalają przewidywać potencjalny wzrost podaży kredytów na nieruchomości w najbliższych miesiącach. Zdaniem analityków podaż kredytów w 2013 r. wzrośnie o 22 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Bardziej realne jest jednak, że większość tego kapitału zostanie przeznaczona na refinansowanie niż na nowe pożyczki.

— Rynek kredytowania inwestycji w nieruchomości w Europie jest nadal zdominowany przez najważniejsze banki brytyjskie i niemieckie, ale w ostatnim czasie uaktywniły się także inne podmioty, zwłaszcza z USA. W czwartym kwartale 2012 r. i pierwszym kwartale 2013 r. warunki kredytowania znacznie się poprawiły. Można zaobserwować zdrową rywalizację o najlepsze aktywa pomiędzy kredytodawcami, co skutkuje najwyższymi wycenami na rynku od czasu kryzysu finansowego — mówi Michael Lindsay, dyrektor działu do spraw finansowania korporacyjnego w krajach EMEA w firmie Cushman & Wakefield.

Europejskie fundusze dłużne odegrały kluczową rolę, kiedy z rynku wycofało się wiele banków. To one będą jednym z najcenniejszych źródeł finansowania w przyszłości. Autorzy raportu przewidują, że przy maksymalnie 38 funduszach oferujących pożyczki uprzywilejowane i kredyty typu mezzanine, wartość pozyskanego kapitału w 2013 r. może wynieść 24 mld EUR.