Przez długi godziny rynek dyskontował informacje o kolejnym zastrzyku pieniędzy i gwarancji dla brytyjskiego sektora bankowego i francuskich producentów aut. W górę szły notowania niemal wszystkich największych banków. Silna korekta dosięgła jedynie Royal Bank of Scotland, który poinformował o wielomiliardowej stracie. Po południu wszystko się jednak zmieniło i podaż zaczęła przejmować kontrole nad rynkiem. Do RBS dołączyli tacy brytyjscy tuzowie jak Lloyds czy HSBC.
Po porannym napełnianiu portfeli akcjami spółek wydobywczych, kolejne godziny przynoszą realizację zysków i na tych papierach. Dobrze z kolei zachowywali się niemieccy giganci sektora użyteczności publicznej, E.ON i RWE, którym analitycy podwyższyli do poziomu „kupuj” rekomendacje.
Nadal słabo spisują się papiery Cie. Financiere Richemont. Największy na świecie producent biżuterii traci po publikacji raportu finansowego. Szwajcarska firma odnotowała w III kw. 7-proc. spadek przychodów, po tym jak klienci w Europie i Północnej Ameryce ograniczyli wydatki na bransoletki Cartier i ubrania marki Chloe.
W ten negatywny trend wpisuje się również warszawski parkiet. W przypadku GPW
mamy jednak do czynienia dodatkowo z czynnikami o charakterze makroekonomicznym.
Chodzi i obniżone – jak choćby w przypadku banku JP Morgan – prognozy dynamiki
polskiego PKB. Z miejsca znalazło to odzwierciedlenie w taniejącym złotym.