W firmowej sieci musi być bezpiecznie

Na rozwój technologii i wynikających z nich zagrożeń najszybciej reagować powinny działy informatyczne firm. Ale nie zawsze nadążają

Model korzystania przez przedsiębiorców z technologii informacyjnych cały czas ewoluuje. Obecnie, z racji napływu nowych rozwiązań, następuje to coraz szybciej. Firmy zdążyły już przyzwyczaić się m.in. do rozwiązań chmurowych, do których jeszcze kilka lat temu podchodziły z rezerwą — i śmielej po nie sięgają. Teraz producenci i integratorzy systemów przekonują je do rozwiązań internetu rzeczy (IoT) i przedstawiają im wizję rozwoju przemysłu 4.0. Pociąga to za sobą również większe wymagania w odniesieniu do zaawansowania technologicznego samej infrastruktury sieciowej i jej bezpieczeństwa.

Zobacz więcej

KROK W PRZÓD: Wprawdzie internet rzeczy czy inne technologie wprowadzające usługi i przemysł w świat 4.0 są adoptowane przez polskie firmy w niewielkim stopniu, ale w najbliższym czasie z pewnością zaczną zyskiwać na popularności. Wówczas — zdaniem Przemysława Kani, dyrektora generalnego Cisco Polska — priorytetem dla przedsiębiorców będzie musiało być bezpieczeństwo IT, w stopniu nawet większym niż obecnie Fot. Grzegorz Kawecki

Pod sieciowym parasolem

Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco Polska, zaznacza, że infrastruktura sieciowa musi obecnie łączyć wiele wpiętych w nią komponentów, pozwalając firmom na elastyczne budowanie środowiska aplikacyjnego. Podążać za tym powinna łatwość konfigurowania kolejnych komponentów i zarządzania całą siecią.

— Jeszcze do niedawna infrastruktura sieciowa firm budowana była w dość statyczny sposób — bazowała jedynie na kilku urządzeniach. Obecnie ciężar jej konstrukcji przenoszony jest do oprogramowania. Większego znaczenia nabiera sieć sterowana programowo, czyli software-defined network, w której software odgrywa komplementarną rolę wobec hardware’u — mówi Przemysław Kania.

Budowanie infrastruktury IT na podstawie starego modelu, bazującego m.in. na własnych serwerach, jest droższe w utrzymaniu. Jak zaznacza Przemysław Kania, w takich przypadkach jej utrzymanie pochłania nawet do 80 proc. budżetu przeznaczanego w firmach na działania informatyczne. A od działów IT dodatkowo wymaga się przecież uczestnictwa w transformowaniu całego biznesu.

— Nowoczesne rozwiązania sieciowe cenowo są w zasięgu także małych i średnich firm, choć na inwestycje wydają one relatywnie mniej niż ich „odpowiedniki” z Francji czy Niemiec. W Polsce większym problemem niż same fundusze na rozwój IT jest trudność w pozyskaniu kompetentnych w tym zakresie pracowników — twierdzi Przemysław Kania.

— Pomimo że przedsiębiorcy nadal opierają swoją infrastrukturę informatyczną głównie na rozwiązaniach lokalnych, widać już stopniowy wzrost popularności chmury. W badaniu Aruba Cloud z października 2017 r. 27 proc. przedstawicieli małych i średnich firm działających w Polsce deklarowało korzystanie z usług chmurowych. Szybko gonimy europejskich liderów — w tempie nawet kilku punktów procentowych rocznie. Firmy cenią przede wszystkim bezpieczeństwo, jakie oferują technologie chmurowe — coraz popularniejsze staje się wykorzystanie usług wykonywania kopii zapasowych oraz odtwarzania awaryjnego danych w chmurze — dodaje Marcin Zmaczyński, szef marketingu w Aruba Cloud.

Pod ścisłą kontrolą

Jednak kwestia bezpieczeństwa firmowej infrastruktury IT nadal pozostaje otwarta. Z analiz prowadzonych przez Cisco wynika, że w efekcie cyberataków niemal jedna trzecia przedsiębiorstw notuje spadek dochodów, co piąte traci klientów i tyle samo odczuwa znaczące ograniczenia w możliwościach rozwoju biznesu. Ale, zdaniem Przemysława Kanii, świadomość przedsiębiorców w tym zakresie powoli wzrasta — i coraz rzadziej daje się słyszeć stwierdzenie „mnie cyberataki nie dotyczą”. Problem polega na tym, że wiele firm wykorzystuje niejednorodne i przestarzałe infrastruktury sieciowe. Dobierają się do nich cyberprzestępcy wykorzystujący ransomware i inne złośliwe oprogramowanie. W 2017 r. wyraźnie przybyło takich ataków, a wiele wymierzonych było w łańcuchy dostaw. Najczęściej nękane sektory to finanse i nowe technologie. Trzecia w zestawieniu branża, czyli usługi biznesowe i profesjonalne, doświadczyła 10 proc. takich incydentów — wynika z raportu „NTT Security 2018 Global Threat Intelligence” firmy Dimension Data.

Bezpieczeństwo nabiera coraz większego znaczenia także w kontekście rozwoju technologii IoT.

— Za kilka lat wokół nas działać będą setki sensorów, które dla cyberprzestępców będą stanowić kolejną furtkę dostępu do systemu informatycznego firmy. Są to małe urządzenia, działające w oparciu o proste systemy operacyjne i nakładanie na nie zaawansowanych cyberzabezpieczeń jest nierealistyczne — z punktu widzenia utrzymania ich oprogramowania oraz oczywiście ekonomii skali. Wymogi związane z ich bezpieczeństwem przerzucone zostaną więc na samą sieć — dodaje Przemysław Kania.

Na razie jednak wykorzystanie IoT w polskich przedsiębiorstwach jest niewielkie, choć już teraz sporo się mówi o potrzebie jego rozwoju. A spowodowane jest to chęcią poprawy produktywności przemysłu i biznesowej efektywności firm.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / W firmowej sieci musi być bezpiecznie