W funduszach Polacy ulokowali już 190 mld zł

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-02-12 00:00

W styczniu do TFI napłynęło 1,7 mld zł — wynika ze wstępnych szacunków Analiz Online. Klienci stawiali na bezpieczeństwo.

Choć nastroje inwestorów psuła giełdowa korekta, to i tak fundusze akcyjne cieszyły się w styczniu powodzeniem. Ich aktywa wzrosły o 0,4 proc., głównie dzięki napływom. Klienci zaczęli dostrzegać też korzyści płynące z dywersyfikacji: fundusze akcji zagranicznych powiększyły aktywa o 1,5 proc., do 5,5 mld zł. Wciąż jednak największe znaczenie dla Polaków ma bezpieczeństwo — od ponad roku kapitał szerokim strumieniem płynie do funduszy pieniężnych i gotówkowych. W ubiegłym miesiącu aktywa w tej grupie produktów wzrosły o 5,2 proc., przekraczając 22,0 mld zł. Dobrą passę miały również fundusze długu korporacyjnego, których portfele powiększyły się o 5,7 proc., do 8,0 mld zł.

Dla pozostałych segmentów rynku styczeń nie był już tak udany. Funduszom dłużnym nie sprzyjała koniunktura: indeks rynku obligacji skarbowych IROS zanurkował o 1,15 proc. Najbardziej skurczyły się aktywa funduszy polskich papierów skarbowych oraz o uniwersalnej strategii, o odpowiednio -1,5 proc., do 16,1 mld zł, oraz 4,8 proc., do 13,6 mld zł. Poza słabą koniunkturą do spadku aktywów przyczynili się klienci, którzy wypłacali z nich oszczędności. Ujemną dynamikę zmian odnotowały w styczniu także fundusze rynku surowców (o 0,4 proc.) oraz fundusze nieruchomości (o 2,6 proc.).

Ostatecznie jednak bilans wyszedł dodatni. Początek roku przyniósł dwudziesty miesiąc z rzędu wzrostu aktywów zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych — do 189,8 mld zł. Do wzrostu przyczyniły się napływy. Według szacunków Analiz Online, saldo sprzedaży wyniosło 1,7 mld zł.

PROGNOZY
Hossa już wkrótce
Zakończenie spadkowej korekty w USA i na innych rynkach rozwiniętych to ostatni brakujący element scenariusza kontynuacji hossy na giełdzie warszawskiej — uważają zarządzający Eques Investment TFI. Specjaliści podkreślają relatywną siłę WIG nad S&P500w ostatnich tygodniach. „W ostatnich dwóch latach wystąpiły trzy przypadki o podobnej charakterystyce, tzn. konsolidacja indeksu WIG po kilkuprocentowym spadku, której towarzyszy relatywna siła indeksu względem S&P500. Wnioski z tej analizy są optymistyczne i jeśli historyczne zależności zostaną utrzymane, to w najbliższych tygodniach należy oczekiwać kontynuacji hossy na giełdzie warszawskiej i nie tylko” — prognozują zarządzający.