W korporacjach to już standard

DCZ
12-02-2010, 00:00

Abonamenty medyczne motywują. Ale tylko, gdy obejmują rozszerzony zakres usług albo całą rodzinę pracownika.

Abonamenty medyczne motywują. Ale tylko, gdy obejmują rozszerzony zakres usług albo całą rodzinę pracownika.

W Kompanii Piwowarskiej (KP) jeszcze dwa lata temu opieką medyczną objęci byli tylko menedżerowie. Teraz wszyscy, na dodatek razem z rodzinami. Do wyboru mają trzy centra medyczne.

— Zmiana centrum jest możliwa raz na pół roku. Pracownicy korzystają z przychodni, w których mają ulubionych lekarzy i do których mają najbliżej — mówi Agnieszka Żmuda- Kleśta, menedżer HR w KP.

— My także zdecydowaliśmy się na trzy firmy medyczne, które mieli przetestować pracownicy. Co roku oceniali je w ankietach. Uwzględniając zainteresowanie usługami poszczególnych firm, zakończyliśmy współpracę z jedną — informuje Grażyna Rzehak, dyrektor HR w Unilever Polska.

W Teva Pharmaceuticals Polska opieka medyczna obejmuje bezpośredni dostęp do do specjalistów, badania ambulatoryjne i wizyty domowe. Poza najwyższą kadrą kierowniczą jest jednolita.

— Dużej grupie pracowników oferujemy karty rodzinne, a koszt pokrywa w całości firma. Pozostali mogą dokupić opcję rodzinną po atrakcyjnej cenie, która obejmuje także partnera i dowolną liczbę dzieci do 18 roku życia. Proponujemy też ubezpieczenie na życie, którego koszt opłaca firma — opowiada Aurelia Felińska-Szymczak, dyrektor personalny Teva Pharmaceuticals Polska

LeasPlan Fleet Management dostawcę usług medycznych wybrał po porównaniu istotnych dla firmy kryteriów.

— Szczególnie ważny był dla nas ogólnopolski zasięg, by pracownicy regionalni mieli równie łatwy dostęp do placówek medycznych jak ci z głównego biura w Warszawie — mówi Joanna Pietrzak z LeasPlan Fleet Management.

Uważa, że największą bolączką firm medycznych jest niemożliwość utrzymania wysokiego standardu, gdy mają dużo klientów.

— Obłożenie większości prywatnych klinik jest w tej chwili tak duże, że często trudno się dostać do specjalisty — dodaje Joanna Pietrzak.

Aurelia Felińska-Szymczak potwierdza problem z dostępem do niektórych specjalistów (np. onkologów) i zajęć rehabilitacyjnych.

W firmie Medim pracownicy cyklicznie oceniają usługi firmy medycznej.

— Pozwala nam to rozmawiać o jakości obsługi i zmianach, jakich oczekujemy. Po uzyskaniu lepszej oferty od innego dostawcy jesteśmy skłonni do niego przejść — informuje Sylwia Kobus, dyrektor zarządzający w Medim.

W większości dużych firm, zwłaszcza w międzynarodowych koncernach, abonament medyczny to standard już od około 10 lat. Czy mają jeszcze znaczenie motywacyjne?

— Jeśli można mówić o jakiejkolwiek roli motywacyjnej, to tylko w odniesieniu do ewentualnej podwyższonej zawartości pakietów medycznych. Początkowo był to bardzo atrakcyjny benefit, ale w miarę, jak się upowszechnił, stał się jednym ze stałych świadczeń na rzecz pracownika. Teraz prywatni dostawcy usług medycznych oferują możliwość objęcia abonamentem także rodzin pracowników. Na ogół dodatkową opłatę pokrywa pracodawca, a potem potrąca ją z pensji pracownika. Możliwe, że następnym krokiem w rozbudowie świadczeń niefinansowych będzie właśnie upowszechnienie pokrywania przez firmy takich kosztów — uważa Joanna Pietrzak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / W korporacjach to już standard