Stopa bezrobocia w końcu maja tego roku wyniosła 19,6 proc., wobec 20 proc. w kwietniu. Liczba bezrobotnych wyniosła 3 mln 092,5 tys. osób i była niższa o 81,3 tys. osób niż miesiąc wcześniej - poinformował w środę GUS.
"Spadek bezrobocia w maju tego roku był wynikiem większej liczby osób wyrejestrowanych w porównaniu z liczbą nowych rejestracji. Mniej osób uczestniczyło w aktywnych formach przeciwdziałania bezrobociu. Do urzędów pracy zgłoszono mniej ofert pracy. W porównaniu do maja 2003 r. nieznacznie spadła liczba bezrobotnych pozostających bez prawa do zasiłku" - podano w komunikacie GUS przed konferencją prasową.
"Ten poziom bezrobocia wskazuje na to, że odwrócona została tendencja wzrostowa" - powiedział na środowej konferencji prasowej wiceprezes GUS Janusz Witkowski. Jego zdaniem, w ostatnim czasie nastąpiła poprawa sytuacji na rynku pracy, ale nie jest to wzrost, który byłby satysfakcjonujący dla społeczeństwa i pozwoliłby rozwiązać problem bezrobocia w Polsce.
Dodał, że jednym z powodów zmniejszenia się bezrobocia jest zwiększenie zatrudnienia w tzw. szarej strefie oraz otwarcie rynków pracy dla Polaków w niektórych krajach Unii Europejskiej.
"Część osób wyjeżdża też do pracy za granicę i z tego powodu też wyrejestrowały się one z urzędów pracy" - powiedział Witkowski. Ocenił, że w maju wyrejestrowało się około 100 tys. osób.
Według Witkowskiego, nadal bezrobociem najbardziej zagrożone są osoby młode, a w mniejszym stopniu brak pracy dotyka czterdziestolatków.
Według danych GUS, spadek liczby bezrobotnych odnotowano we wszystkich województwach, największy w woj. podkarpackim (o 3,7 proc.), podlaskim (o 3,6 proc.), małopolskim i opolskim (o 3,5 proc.), łódzkim (3,3 proc.) oraz kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim (o 2,9 proc.).
W szkoleniach organizowanych przez urzędy pracy w maju uczestniczyło 7,7 tys. bezrobotnych, a 9,4 tys. osób znalazło zatrudnienie przy pracach interwencyjnych.
W maju pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 69,9 tys. ofert pracy, dla porównania w kwietniu było to 88,5 tys. ofert, a w maju 2003 roku 73,4 tys. ofert. Około 500 zakładów zadeklarowało w najbliższym czasie zwolnienie z przyczyn dotyczących nakładu pracy około 22 tys. pracowników, w tym 7,4 tys. osób z sektora publicznego. Przed miesiącem było to odpowiednio: 500 zakładów, 20,9 tys. osób i 7,3 tys. osób.
GUS poinformował też, że w I kwartale tego roku do 20,3 proc. wzrosła liczba pracowników posiadających umowę o pracę na czas określony. W I kwartale ubiegłego roku było to 17,2 proc.
Największy odsetek osób pracował w sektorze usługowym, ale licząc od maja poprzedniego roku do maja br. nastąpił tylko nieznaczny, bo o 0,3 proc., wzrost zatrudnionych w tym sektorze - wynika z danych GUS.
W I kwartale tego roku przeciętnie przepracowano łącznie 40 godzin tygodniowo, czyli tyle samo ile w I kwartale ubiegłego roku. Przy czym kobiety pracowały krócej niż mężczyźni. Ich przeciętny tygodniowy czas pracy wyniósł 37,2 godz. a mężczyzn 42,4 godziny.
krf/ pwd/ hes/