W McDonaldzie nie uznają reklamacji

Radosław Górecki, Wojciech Surmacz
01-06-2001, 00:00

W McDonaldzie nie uznają reklamacji

Dzieci zdecydowanie wolą eksluzywne lokale. Jedzenie tam jest lepsze, a obsługa uprzejma.

Dorastający chłopcy będą mieli nie lada problem. Ich jedenastoletnie koleżanki już teraz zdecydowanie wolą Fukiera od lokali fast- foodowych. Małe kobietki mają wyostrzone oko na wszelkie uchybienia w lokalach gastronomicznych.

— Jak byłam młodsza to chodziłam bardzo często z rodzicami do McDonalda, ale ostatnio często chodzę do Pizzy Hut, gdyż w Pizza Hut bardziej mi smakuje ta pizza — mówi Asia.

— Chodzimy do restauracji bardzo często, mój tata ma bardzo dużo spotkań i zwykle mu z mamą towarzyszymy — dodaje Magda.

Droższe jest lepsze

Opinie o tym, co jest lepsze, można zostawić bez komentarza.

— Wiadomo, że lepsze jedzenie jest w tych droższych restauracjach, ale wiadomo, że częściej jadam w tych tańszych — mówi Ola.

— Wolę te bardziej ekskluzywne restauracje, gdyż w nich jest ciszej po prostu i od razu przynoszą ci jedzenie, i można tam spotkać wiele gwiazd. Na przykład w restauracji Buffo często spotykam Janusza Stokłosę, czy kogoś tam bardziej znanego — opowiada Asia.

Zdaniem dziewczynek, jeśli już jadać w tańszych lokalach, to zdecydowanie w Pizza Hut.

— Najczęściej chodzę do Pizza Hut i oczywiście najbardziej lubię pizzę. Bardzo też lubię pieczywo czosnkowe — stwierdza Natasza.

— Najbardziej lubię chodzić do Pizza Hut, tam są dobre pizze i dodatki, z których najbardziej lubię pieczywo czosnkowe — mówi Asia.

Jedzenie na wynos? Odpowiedź krótka i rzeczowa:

— Tata bierze jedzenie z Adlera — oznajmia Ewa.

Nie jest dobrze

Lokale gastronomiczne to nie tylko przyjemność. W niektórych warszawskich restauracjach można szybko stracić apetyt.

— Ja byłam kiedyś w KFC i tam na stoliku... ptasiek zrobił siusiu. Stół był zaplamiony, więc nieprzyjemnie mi się jadło — wspomina Magda.

— Kiedyś byłam w McDonaldzie i tam dostałam trzy czwarte spalonych frytek. Chciałam się poskarżyć, ale nikt nie chciał przyjąć reklamacji — donosi Asia.

Dziewczynki zaobserwowały, że frytki są tam bardzo często zimne lub przesolone i smażone na tym samym oleju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki, Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W McDonaldzie nie uznają reklamacji