Polska i Unia Europejska porozumiały się w sprawie restrukturyzacji stalowego sektora. „Piętnastka” zaakceptowała propozycje uzdrowienia Polskich Hut Stali . Pozostali gracze rodzimego rynku nie mieli jednak tyle szczęścia. Wielkim przegranym w drodze do UE czują się pracownicy Huty Częstochowa.
Polskie Huty Stali (PHS) są zadowolone z wynegocjowanych z Unią Europejską (UE) warunków. Koncern wygrał batalię o inwestycje. Komisja Europejska (KE) proponowała, zamiast modernizacji walcowni w Hucie Sendzimira, budowę nowej instalacji, a w Hucie Katowice zamiast inwestycji w trzecią linię ciągłego odlewania — budowę walcowni. Polscy hutnicy nie chcieli się zgodzić. Argumentowali, że propozycje KE zawyżą koszty inwestycji, a jedynie w nikłym stopniu poprawią technologiczną kondycję sektora. Unia zaakceptowała opinię polskiej strony.
Huty nie mogą także narzekać na wynegocjowane warunki dotyczące pomocy publicznej. Sektor otrzyma blisko 3,3 mld zł wsparcia, a sam PHS — 3,13 mld zł. Wiele emocji budziły także dyskusje dotyczące redukcji mocy produkcyjnych. Ostatecznie okazało się, że w sumie do 2006 r. stalowa branża ograniczy zdolności o 901 tys. ton. To jednak, zgodnie z założeniami resortu gospodarki, nie przeszkodzi polskim hutom w rozwijaniu produkcji o wysokiej wartości dodanej, czyli na przykład niektórych rodzajów blach czy rur. Dziś zresztą nawet sami hutnicy nie przywiązują już tak dużej wagi do redukowania mocy produkcyjnych na papierze. Pracownicy sektora zdali sobie bowiem sprawę, że najważniejsze jest nie to, ile maszyna może wyprodukować, lecz to, ile firma jest w stanie sprzedać. Warto bowiem przypomnieć, że obecnie, przy mocach wytwórczych sięgających 11-12 mln ton stali rocznie, produkujemy jej nieco ponad 8 mln ton.
Wielkim przegranym w drodze do UE jest jedynie Huta Częstochowa. Jej pracownicy obawiają się szybkiej likwidacji zakładu. Ratunkiem dla huty miało być przystąpienie do Polskich Hut Stali. Na to nie zgodziła się jednak Komisja Europejska. Scenariuszem restrukturyzacji dla spółki ma więc być jej upadłość, przejęcie majątku przez wierzycieli, a następnie znalezienie inwestora.