Bill Gross, prezes PIMCO, największego na świecie funduszu obligacji, uważa, że Niemcy mają bańkę na rynku obligacji, ponieważ kraj jest obarczony coraz większymi zobowiązaniami wynikającymi z europejskiego kryzysu zadłużenia.
— Jestem ostrożny wobec niemieckich obligacji, ponieważ jest tylko kilka scenariuszy, w których może się to dobrze skończyć — powiedział Bill Gross.
Niemcy mają największy udział w pakiecie pomocowym dla Grecji, więc załamanie się jej gospodarki i wyjście ze strefy euro odbiłoby się bardzo mocno na niemieckiej. Choć niemieckie obligacje bardzo zyskały na kryzysie, dzięki czemu rentowności dwuletnich papierów spadły w czerwcu poniżej zera, to zdaniem Grossa, nie mają już przestrzeni dla dalszych zwyżek.