W numerze

Danuta Hernik
opublikowano: 2006-11-16 00:00

Na temat stanu dróg w naszym kraju powiedziano już wszystko. Nawet urzędnicy unijni zajęli stanowisko w tej sprawie. Strach pomyśleć, co będzie po zimie. Ale drogi to też objazdy, obwodnice, parkingi, mosty, drogowskazy, tablice informacyjne, oznakowanie rozjazdów. To także zaplecze sanitarne i gastronomiczne. Każdą z tych dziedzin w naszym kraju zajmuje się inna jednostka, ale wszystkie wymienione elementy mają wpływ na prowadzenie działalności transportowej — i to w jej części zasadniczej, czyli w przewozach.

Nie trzeba nikomu udowadniać, że stan dróg wpływa na zużycie paliwa. A ono, jak wiadomo, tanie nie jest. Dalej — jeśli do ryzyka jeżdżenia po naszych drogach dodamy płace w transporcie, które nie dają się porównać z unijnymi, to złoży nam się to na przyczynę exodusu kierowców za granicę. Do tego cała masa obciążeń — zezwolenia, koncesje, winiety, podatki, zmieniające się z dnia na dzień przepisy lokalne, nieprzejrzystość regulacji prawnych. No i wysoka konkurencja, ostra walka cenowa...

Jak widać, warunki działalności firm transportowych w Polsce nie są dobre. Wręcz przeciwnie, są bardzo trudne. A jednak się kręci!