Zachowanie warszawskich indeksów ponownie okazuje się lepsze od wskaźników giełd europejskich. Dzieje się tak pewnie dlatego, że na GPW zdecydowanie przeważają dzisiaj niewielkie transakcje, a poziom obrotów jest mikroskopijny. Banki spokojnie przyjęły konieczność dofinansowania Wschodniego Banku Cukrownictwa.
Przyzwoite obrotu notuje jedynie Pekao, którego kurs pozostaje stabilny. Zaangażowanie banku w Stocznię Gdańską wynosi jednak 500 mln zł (spekulowano nawet o 600 mln zł), a kredyty w 98 proc. zabezpieczone są na czterech statkach.
W sektorze bankowym najbardziej ryzykownym papierem jest obecnie BRE, który w piątek nieznacznie traci. Ostatni raport DM BIG BG wskazuje, że zaangażowanie banku w ITI (akcje + wierzytelności) sięga 700 mln zł. Ewentualne fiasko publicznej oferty medialnego holdingu może zagrozić wynikom BRE w dużo większym stopniu niż przecena Elektrimu.
Na świecie najsłabsze od kilku dni są spółki TMT. Naszego rynku to nie dotyczy, ale możemy zareagować z opóźnieniem. Początek piątkowej sesji zdaje się to potwierdzać. Wiadomość o kolejnych konkurentach TP SA jest raczej neutralna dla operatora. Dużo istotniejsza jest informacja o deklaracji zakupu 2,5 proc. akcji telekomu przez France Telecom. Na 20,4 zł z najnowszej wyceny banku Societe Generale akcjonariusze będą musieli jednak sporo poczekać, o czym świadczy początek dzisiejszych notowań.
Informacje o ukierunkowaniu się Optimusa na produkcję sprzętu, o czym donosi agencja ISB, to dobra wiadomość. Kurs spółki, która sesji jest znacznie silniejsza od rynku, ponownie rośnie.
Nie jest także rewelacją wiadomość o przekroczeniu przez Kulczyk Holding progu 5 proc. głosów w Orlenie. Tajemnicą poliszynela jest, że Jan Kulczyk szykuje się do objęcia funkcji przewodniczącego rady nadzorczej płockiego koncernu. Na razie udziałowcy Orlenu tracą ponad 1 proc.
Przemek Barankiewicz, [email protected]