W poniedziałek handel na GPW praktycznie zamarł

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-01-20 11:09

Warszawska giełda jest dziś słabsza od parkietów świata, gdzie inwestorzy odreagowują ostatnie spadki. Na GPW zagraniczni gracze najprawdopodobniej przestali pozbywać się akcji, ale brak popytu ze strony funduszy emerytalnych utrzymuje obroty na niewielkim poziomie. Lepiej wiedzie się spółkom, które taniały w ostatnim tygodniu (Computerland, Softbank, Agora, BRE). Wyraźnie widać, że nawet ewentualne wzrosty na dzisiejszej sesji będą jedynie korektą, a na powrót powyżej 1200 punktów WIG 20 może jeszcze poczekać.

Na razie gwiazdą notowań jest Vistula. Zaangażowanie w spółkę zwiększyła Grupa PZU (ma już 14,5 proc. akcji), co pozwoli jej zdominować piątkowe NWZA. Dzisiejsze wzrosty mają z pewnością spekulacyjny charakter, bo nabycie papierów nie daje już prawa do uczestnictwa w walnym.

Nieznacznie rośnie kurs PKN Orlen. Prezydenckie veto do ustawy o biopaliwach może pomóc zaoszczędzić koncernowi sporą sumę pieniędzy, które są mu bardzo potrzebne (obietnica inwestowania w Rafinerię Gdańską 1,5 mld zł rocznie).

Do najgorszych inwestycji należy Mostostal Zabrze. Jerzy Smagowski, który od miesięcy obiecywał pozyskanie inwestora branżowego, zrezygnował z funkcji prezesa, a spółka musiała zaciągnąć następne 20 mln zł kredytu na dokończenie biurowca Uni Centrum w Katowicach.

Po fatalnym piątku dziś indeksy na całym świecie odrobiają straty. Nie przeszkodził im Infineon, który podał dobre wyniki, ale zapowiedział trudne półrocze. Znikło ryzyko w postaci informacji z amerykańskiego rynku, który nie pracuje z powodu święta Martina Luthera Kinga. Na większe wzrosty nie pozwoli też sytuacja w Iraku. Dzisiaj Hans Blix, szef grupy inspektorów rozbrojeniowych ONZ, będzie się domagać od Bagdadu większej współpracy oraz dodatkowych informacji w niektórych kwestiach dotyczących broni.

ONO