W przyłbicy, ale bez instrukcji

26-09-2017, 22:00

Dystrybutorzy odzieży ochronnej potrafią nazywać ją inaczej niż producenci. To może sugerować inny poziom ochrony — alarmuje PIP.

Dwa wyroby wycofano z obrotu, a 34 wymagały usunięcia cech niezgodnych z wymaganiami. To jeden z efektów postępowań administracyjnych prowadzonych w latach 2014-16 przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) wobec producentów, importerów i dystrybutorów, którzy nie wywiązali się z zaleceń naprawczych po sprawdzeniu jakości środków ochrony indywidualnej używanych w zakładach pracy.

Łącznie było 37 takich postępowań, a poprzedziło je 1077 kontroli. Stan zgodności z prawem przywrócono dla 302 artykułów. Zbadanych zostało 1221 wyrobów. PIP miała zastrzeżenia do 404 z nich. Spośród 263 skontrolowanych różnych typów odzieży ochronnej (np. trudnopalnej, antyelektrostatycznej, ostrzegawczej, chroniącej przed czynnikami mechanicznymi, pyłami i ciekłymi chemikaliami) inspektorzy pracy zakwestionowali87 (33 proc.).

Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło naniesionych na nich oznaczeń, np. brakowało danych o poziomie ich zabezpieczenia przed określonymi czynnikami czy okresu trwałości. Inne uchybienia to m.in. brak instrukcji użytkowania w języku polskim albo błędna ich treść, niezawierająca też ważnych zaleceń użytkowania. Rzadziej wykrywano wady w samej konstrukcji odzieży.

Przykładowo, w trudnopalnym ubraniu naszycie kieszeni zewnętrznych stwarzało ryzyko poparzenia pracownika. Inspektorzy stwierdzali też nieprawidłowości w oznakowaniu CE i naruszenia w procedurach oceny zgodności odzieży z normami, a także stosowanie przez dystrybutorów innych nazw niż producenci, wprowadzając nabywców w błąd co do poziomu ochrony.

Brak bądź niewłaściwe oznaczenia wprowadzające w błąd czy złe instrukcje stwierdzano też w przypadku wielu zakwestionowanych środków ochrony oczu i twarzy, takich jak okulary, osłony czy przyłbice spawalnicze. Zbadano łącznie 257 rodzajów tego rodzaju wyrobów, a zastrzeżenia zgłoszono do 25 proc. z nich. Podobne uwagi inspektorzy mieli do rękawic ochronnych. Sprawdzili 409 typów, a nieprawidłowości stwierdzili w 28 proc. z nich. Najwięcej niezgodności z wymaganiami wykryli w instrukcjach użytkowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / W przyłbicy, ale bez instrukcji