Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Złoty w przyszłym tygodniu może nadal spadać, gdyż zagranica wycofuje się z polskich papierów. Jednak w dłuższym terminie tendencja może ulec zmianie dzięki spodziewanemu ożywieniu w gospodarce.
Złoty spadł w ciągu ostatnich dwóch tygodni o ponad cztery procent do dolara i niemal o dwa procent do euro, ponieważ zagraniczni inwestorzy coraz bardziej obawiają się o sytuację finansową Polski.
Obawy co do sytuacji fiskalnej nie zostały rozwiane przez zapewnienia ministra finansów Grzegorza Kołodki, że będzie on zmniejszał deficyt budżetowy. Jego zobowiązania zostały przyćmione przez obawy co do rosnącego długu publicznego Polski oraz niespodziewane obniżenie długoterminowego ratingu dla długu złotowego Polski do A z A+.
"Nie ma zbytniego entuzjazmu dla złotego. Ludzie mają obawy co do Polski i innych krajów ze wschodniej Europy. A to nie pomaga nowym inwestycjom" - powiedział Romuald Sawicz, treasurer z Deutsche Banku w Warszawie.
"Inwestorzy nadal będą się czuli niepewnie dopóki nie pojawią się jakieś sygnały ożywienia gospodarczego" - dodał.
W piątek o godzinie 14.42 dolara wyceniano na 4,1910 złotego, a euro na 4,1450 złotego.
Analitycy uważają, że polska gospodarka zmierza w kierunku ożywienia, co nastąpi jeszcze w tym roku, ale jest wiele czynników, które mogą wprowadzać zaniepokojenie. Do takich należą między innymi październikowe wybory samorządowe, z powodu których może być politykom ciężko utrzymać w ryzach wydatki.
Analitycy czekają też na sygnały czy ostatnie 'ocieplenie' stosunków pomiędzy rządem, a Narodowym Bankiem Polskim jest tylko czasowe czy to oznaka trwalszej poprawy w ich relacjach.
Innym źródłem niepewności jest też, zdaniem analityków, nowy plan Kołodki pomocy dla mających kłopoty spółek skarbu państwa, który może zwiększyć wydatki mimo zapewnień ministra.
"Nie podziewam się w przyszłym tygodniu dobrych warunków dla złotego" - powiedział Wojciech Trzepizur, dealer z BRE Banku.
"Jeśli plan Kołodki przejdzie bez problemu przez parlament, dług publiczny nie wzrośnie, a polityka fiskalna nie zmieni się, wtedy atmosfera wokół Polski się poprawi" - dodał.
Dealerzy uważają też, że nie najlepsze nastawienie wobec złotego nie przekłada się na sprzedaż na rynku obligacji, którym pomagają rosnące nadzieje na obniżkę stóp procentowych w najbliższych miesiącach.
Inflacja w Polsce spadła poniżej poziomu strefy euro i w czerwcu wyniosła 1,6 procent. Według oczekiwań, nadal pozostanie ona na niskim poziomie.
W następny wtorek zostaną opublikowane dane o cenach żywności w drugiej połowie lipca, które mogą rzucić więcej światła na prognozy inflacji w lipcu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))