W rękach urzędników

  • Andrzej Arendarski
14-04-2015, 00:00

Komentarz prezesa KIG

ANDRZEJ ARENDARSKI

prezes Krajowej Izby Gospodarczej

W środę Senat zajmie się ustawą wzmacniającą ochronę krajobrazu. Ma ona uregulować problem nośników reklamowych. Gminy, którym na uporządkowaniu tej sprawy zależało, już to uczyniły na podstawie obecnych przepisów — np. Kraków, który wyrzucił dzikie reklamy ze starówki. Wersja przyjęta przez Sejm nie daje samorządom skutecznych narzędzi do szybkiego usuwania szpecących reklam. Otwiera natomiast ogromne pole do podejmowania uznaniowych decyzji w sprawie reklam legalnych.

Miejski urzędnik zdecyduje według własnego przekonania, na której działce stanie nośnik. Będzie współdecydował o kształcie reklamy, mając ostatnie słowo w kwestii… materiału, z jakiego może być wykonana tablica. Ustawa nakłada też kolejną daninę w postaci podatku od nośników. Przedsiębiorcy, a także właściciele posesji znajdą się na łasce i niełasce urzędników. Najlepiej będzie się miał ten, kto nie oglądając się na nowe przepisy postawi reklamę samowolnie. Minie sporo czasu, nim da się ją usunąć. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANDRZEJ ARENDARSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W rękach urzędników