W reklamie nastał czas dla najlepszych

Piotr Pokrzywa
opublikowano: 2002-02-06 00:00

Zewsząd słychać o kryzysie w branży reklamowej. Klienci tną, agencje redukują, malkontenci narzekają. Jest w tym znaczna część prawdy, niemniej jest to także czas, kiedy wyjątkową wagę należy przywiązywać do rekrutacji, motywowania, szkolenia i podnoszenia kwalifikacji najlepszych pracowników.

Cięcia budżetów marketingowych, które zaiste mają miejsce, w niektórych agencjach powodują kilka lub kilkanaście zwolnień. W wypadkach ekstremalnych prowadzą nawet do wycofania się firmy z rynku. Można więc domniemywać, iż wysyp na reklamowym rynku pracy powoduje komfortową sytuację pracodawców. Jednak po kilku miesiącach obserwacji oraz dziesiątkach rozmów kwalifikacyjnych z potencjalnymi kandydatami, coraz częściej można zadawać sobie pytanie o jakość tej zwiększonej podaży. Zaraz potem rodzi się kolejne: czy czasem nie szukamy w sposób chaotyczny i wymuszony „złotego zegarka”?

Po makabrycznym 11 września nic już nie będzie dokładnie takie samo jak przedtem — dotyczy to także światowej ekonomii. Niemniej system fundamentalnych praw prowadzenia nowoczesnego biznesu zaczyna ponownie coraz rytmiczniej funkcjonować. Chociaż IBM czy Ford zwalniają na świecie tysiące pracowników, to łowcy głów pracujący dla tych koncernów wciąż mają pełne ręce roboty. Oni po prostu nieustannie szukają najlepszych.

Jednym z najważniejszych praw rynkowych pozostaje reguła systematycznego i przemyślanego inwestowania w kapitał ludzki. Właśnie o to bogactwo należy wyjątkowo dbać w obecnych skomplikowanych czasach. Zadanie jest trudne — jak pokazują wyniki ostatnich badań Gallupa, aż 80 proc. pracowników w Wielkiej Brytanii oraz 73 proc. w USA przyznało, że gdyby otrzymało ofertę lepszej pracy, to niewiele myśląc z pewnością by z niej skorzystało.

Jak więc umiejętnie zarządzać „pokancerowanymi” agencjami w branży wyjątkowo trudnej, gdzie każda redukcja marketingowego budżetu klienta implikuje konieczność operacji na żywym organizmie — czyli zwolnień pracowników, cięć uposażeń, cofania świadczeń socjalnych, itp. Jak tych wymarzonych najlepszych wciąż znajdować, a zarazem utrzymywać i inspirować już posiadanych?

Przede wszystkim należy w nich wciąż inwestować. Oczywiście dotyczy to także sfery materialnej, jednak warto pamiętać, że zawsze może znaleźć się ktoś, kto zaoferuje im wyższą pensję. Tak więc najlepsi mają zawsze wybór. Dlatego należy jak najszerzej — a zarazem najrozsądniej — dystrybuować pomiędzy nich władzę i... nieomylność. Minęły już czasy wszystkowiedzących guru, którzy jednym trafnym posunięciem potrafili uzdrowić sytuację czy wytyczyć światły biznesowy szlak.

Obecna sytuacja i uwarunkowania branży reklamowej — zarówno makro- jak i mikroekonomiczne — są na tyle skomplikowane, iż trzeba stworzyć określoną kulturę korporacyjną, zapewniającą najlepszym:

- jak największą ilość intelektualnych wyzwań;

- możliwość klarownej drogi kariery zawodowej, czyli nakreślenie ścieżek awansu;

- coraz większe szanse podejmowania autonomicznych decyzji.

Wydaje się to oczywiste, niemniej wymaga podjęcia określonych działań. Jednym z najistotniejszym jest usprawnienie szeroko rozumianej komunikacji wewnętrznej. Minęły czasy, gdy uzurpujący sobie monopol na wiedzę szef kończył wszelkie dyskusje merytoryczne „jedynym słusznym” mailem. Pamiętajmy, że zwłaszcza w okresie dekoniunktury zaufanie do szefów przekazujących informacje dramatycznie spada („mówi, że jest nieźle, a jego asystentka przygotowuje wymówienia”). Dlatego rezultaty daje otwarta strategia komunikacyjna. Im więcej osób w firmie zostaje zaznajomionych zarówno z jej długofalowymi jak i krótkoterminowymi posunięciami — tym bardziej wzrasta wydajność i poprawia się atmosfera w zespole.

Reasumując — nie dzieje się tak, że w czasach stagnacji najbardziej zdeterminowani, najlepiej wyedukowani i wciąż żądni sukcesu fachowcy z branży reklamowej muszą zmieniać zawód, przekwalifikowując się na operatorów betoniarek. Oni są wciąż obecni — i to często dużo bliżej, niż wydaje się niektórym menedżerom. W tej branży nastał po prostu czas dla najlepszych.

Autor jest dyrektorem generalnym JWT/Parintex Warszawa