W styczniu euro może kosztować 1,30 USD

Marek Knitter
opublikowano: 2004-01-06 00:00

Główny wpływ na notowania złotego w styczniu nadal będą miały wahania na rynku EUR/USD — uważają ekonomiści ankietowani przez „Puls Biznesu”. Ich zdaniem, wydarzenia polityczne będą miały mniejszy wpływ na rynek walutowy.

Grudniowe wydarzenia na rynku walutowym zaskoczyły. Przed miesiącem, gdy przeprowadzaliśmy poprzednią ankietę, nikt nie spodziewał się, że na koniec roku za euro trzeba będzie zapłacić już ponad 1,26 USD. Na początku ubiegłego miesiąca analitycy oczekiwali, że kurs euro wyniesie 1,17-1,21 USD. Tak duży spadek kursu dolara bezpośrednio wpłynął na wartość złotego do całego koszyka walut. Efekt jest taki, że żaden z uczestników poprzedniej ankiety nie był w stanie podać w miarę dokładnego kursu dolara w złotych na koniec grudnia.

A co się wydarzy w styczniu? Większość analityków uważa, że w nowym roku i krajowi, i zagraniczni inwestorzy zwiększą aktywność zarówno na rynku pieniężnym, jak i papierów dłużnych. Wybór nowych członków do Rady Polityki Pieniężnej powinien przyczynić się także do wzrostu oczekiwań na dalsze cięcia stóp procentowych. Ogromne znaczenie dla notowań złotego będą miały wahania na rynku EUR/USD. Więk- szość analityków uważa, że kurs dolara będzie kontynuował trend spadko- wy nawet do poziomu 1,30 na koniec stycznia.

W poprzedniej ankiecie, przeprowadzonej na początku grudnia, analitycy nie mieli szczęścia. Na zamknięciu środowych notowań na rynku walutowym za euro płacono 4,7009 zł, a za dolara 3,7305 zł. Jedynie Stanisław Kluza z BGŻ przewidział wartość euro. Niestety, jest to tylko połowiczny sukces, bo z dolarem było dużo gorzej — Stanisław Kluza oczekiwał, że za USD trzeba będzie zapłacić 4,00 zł. Żaden z ankietowanych specjalistów nie spodziewał się tak słabego dolara. Najniższa prognoza dla kursu USD/PLN wynosiła 3,82.