W styczniu wzrośnie sprzedaż pasz
Nie widać oznak poprawy koniunktury na rynku zbóż. Tak zgodnie twierdzi większość maklerów giełd towarowych.
— Utrzymująca się duża przewaga podaży nad popytem świadczy o zaspokojeniu rynku. Jednak jej nadwyżka jest trochę mniejsza niż jeszcze dwa miesiące temu — informuje Marek Miller z Broker Company, biura maklerskiego akredytowanego przy Gdańskiej Giełdzie Towarowej.
NIE JEST wykluczone, że w najbliższych tygodniach wzrośnie zainteresowanie ziarnem paszowym. Tradycyjnie okres od stycznia do marca charakteryzuje się większym popytem na pasze. Dzieje się tak dlatego, że w tym czasie rośnie hodowla bydła i trzody chlewnej.
JEDNAK nie powinno to mieć większego wpływu na cenę zbóż. Powód tego wydaje się prosty. Duże zapasy zbóż paszowych, szacowane na blisko 3,3 mln ton, są w stanie w każdej chwili nasycić rynek.
— Jeśli sprawdzą się przewidywania co do poziomu zużycia zbóż w tym sezonie, to przyszłoroczne zapasy zmaleją do około 2,5 mln ton. W tych warunkach rynek zostałby w części odblokowany, co przy większym popycie mogłoby spowodować swobodniejszy wzrost cen — tłumaczy Marek Miller.
NIECO POWIAŁO optymizmem z Państwowych Zakładów Zbożowych. Podskoczył bowiem nieznacznie poziom skupu ziarna. Wynosi on obecnie 25 tys. ton tygodniowo. Natomiast mimo większego skupu nie zmienił się termin płatności, który czasami dochodzi nawet do pół roku.
Z KOLEI na krajowym rynku śruty sojowej obserwowano niewielki wzrost cen. Zaczęły one powoli rosnąć, chociaż w Chicago notuje się stabilizację.
— Trzeba wiedzieć, iż rynek europejski niekiedy rządzi się innymi prawami. Otóż w Unii Europejskiej zaobserwowano zmniejszony przerób soi, a to oznacza mniejszą podaż śruty. Ten fakt natychmiast wykorzystali zachodni brokerzy do podwyższenia cen śruty sprzedawanej również do Polski — uważa Piotr Beśka z gdańskiego Eternus Brokers.
OBECNIE śruta sojowa sypka, o zawartości białka 46 proc., kosztuje 750-770 zł/t. Pelety o zawartości 45 proc. białka są w cenie 730-750 zł/t. Jednak, jak przekonują pośrednicy zajmujący się obrotem śrutą, zawsze ostateczna cena jest uzależniona od ilości zakupionego towaru oraz okresu udzielania kredytu kupieckiego. Im jest mniejsza ilość towaru i dłuższy okres kredytowania, tym wyższa cena.
Ostatnio wzrosło zainteresowanie eksportem roślin strączkowych. Głównie chodzi o łubin i bobik, których cena wynosi odpowiednio 420 i 380 zł/t.
Natomiast w kraju sprzedaż tych pasz utrzymuje się na dość niskim poziomie.