W Warszawie powiało ostrożnym optymizmem

Jakub Ozdowski
25-09-2008, 00:00

Na GPW indeksy dobrze rozpoczęły dzień. WIG20 poszedł w górę 0,8 proc. Optymizm inwestorów w całej Europie ostudził jednak odczyt indeksu instytutu Ifo. Wskaźnik obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców był dużo gorszy od prognoz. Dalsza faza sesji była bardzo nerwowa. Rynek niewielkim spadkiem zareagował na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, która pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Inwestorzy żywiołowo zareagowali za to na słowa Warrena Buffeta, który stwierdził, że "kupiłby więcej akcji spółek finansowych w USA, gdyby tylko miał więcej pieniędzy". Po tej wypowiedzi WIG20 zyskiwał ponad 1 proc. Na finiszu blue chipy oddały jednak lwią część wzrostu. Tuż przed fixingiem zaszkodziła im nie najlepsza informacja o sprzedaży domów na rynku wtórnym USA. WIG20 zakończył dzień jedynie 0,3-procentową zwyżką. Obroty wyniosły 1,1 mld zł.

Wśród spółek z WIG20 najlepiej radziły sobie te, którym analitycy podnieśli rekomendacje do "kupuj". Szczególnie mocno zdrożał TVN, mimo obniżenia wyceny akcji przez Unicredit do 20 zł. Inwestorzy docenili również spółki paliwowe. PKN Orlen i Grupa Lotos otrzymały rekomendację "kupuj", tym razem od specjalistów Erste Banku. Kursy koncernów wzrosły odpowiednio 2,1 proc. i 4,1 proc. Warto zauważyć, że w przypadku obu spółek popularny wskaźnik cena/zysk nie przekracza znacząco 4. Po drugiej stronie rynku znalazł się m.in. wystawiony na sprzedaż Pol- nord, który po wtorkowym ponad 10-procentowym rajdzie na północ w środę oddał 3,9 proc. Kursowi mogła zaszkodzić informacja, że arabski fundusz wymieniany wśród potencjalnych inwestorów strategicznych Polnordu nie bierze pod uwagę kupna większościowego pakietu akcji.

W środę krajowi inwestorzy znów nie doczekali się najważniejszej decyzji zza oceanu, której niecierpliwie wyczekuje cały świat. Brak aprobaty dla planu Paulsona, sekretarza skarbu USA, wciąż wlewa wiele niepewności w serca inwestorów. Jak pokazuje sondaż przeprowadzony przez agencję Bloomberg, większość Amerykanów jest przeciwna ratowaniu ich pieniędzmi prywatnych spółek. Jednak brak jednomyślności kongresmanów ostro krytykuje szef Fedu. Ben Bernanke stwierdził, że jeśli Kongres nie przyjmie planu administracji, to zagrozi nie tylko rynkom, lecz także gospodarce USA, która wejdzie w recesję.

Jakub Ozdowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ W Warszawie powiało ostrożnym optymizmem