Przez dwie dekady Agory temat związków zawodowych był wałkowany w jej mediach, ale nie na korytarzach firmy. Aż do wczoraj, gdy o godz. 15 do kilku tysięcy pracowników i współpracowników medialnego koncernu dotarł mail o niedwuznacznym tytule: „Powstał związek zawodowy w Agorze”.

— Zainteresowanie jest ogromne. Na razie nie chcę jednak mówić, jakie są nasze konkretne cele i ilu nas jest. Czekamy na reakcję kierownictwa firmy — ucina Jakub Janiszewski, dziennikarz TokFM, jeden z czterech sygnatariuszy listu i członek Tymczasowej Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w Agorze. — Bez komentarza — odpowiada biuro prasowe spółki. Według informacji „PB”, powstanie związku do ostatniej chwili było trzymane w tajemnicy. Kierownictwo „Gazety” i Agory o niczym nie wiedziało. Zaskoczenie mieszało się z niedowierzaniem.
Więcej we wtorek w "Pulsie Biznesu" i tutaj>>