Reuters: Podczas weekendowego szczytu ministrowie finansów najbogatszych krajów świata zgodzili się, że ożywienie gospodarcze na świecie nabiera tempa, ale ostrzegli, iż niestabilność na rynkach walutowych nie będzie tolerowana.
Na zakończenie spotkania w kurorcie na Florydzie ministrowie finansów i szefowie banków centralnych z grupy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata (G7) starali się również uspokoić sytuację na rynkach walutowych, a także przedstawicieli europejskich władz zaniepokojonych znaczną aprecjacją euro.
"Nadmierne wahania i nieuporządkowane ruchy kursów walut są niepożądane z punktu widzenia wzrostu gospodarczego" - głosi komunikat po spotkaniu G7. "Uważnie monitorujemy rynki walutowe oraz prowadzimy właściwą współpracę" - napisano.
Komunikat wydany wspólnie przez władze USA, Wielkie Brytanii, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch i Japonii był odpowiedzią na reakcję rynków po ostatnim spotkaniu G7, po którym państwa G7 wezwały do "większej elastyczności" kursowej. W wyniku tego kurs dolara stracił na wartości 10 procent wobec euro. Zdaniem analityków treść komunikatu nie powstrzyma długoterminowego trendu spadkowego dolara.
"Moim zdaniem jesteśmy coraz bliżej interwencji" - powiedział Marcel Kasumovich, analityk walutowy z Merrill Lynch w Nowym Jorku, odnosząc się do sytuacji, gdy dalsze umocnie się euro może spowodować, że władze europejskie zaczną sprzedawać walutę w celu jej osłabienia.
Jednak podczas konferencji po spotkaniu amerykański sekretarz skarbu, John Snow zasygnalizował, że administracja amerykańska nie będzie skłonna do interwencji.
"Silny dolar leży w naszym interesie. Ale o wartości walut najlepiej decyduje otwarta konkurencja na rynku walutowym. Nie można osiągnąć dobrobytu drogą dewaluacji" - powiedział Snow.
W komunikcie po spotkaniu G7 znalazło się również stwierdzenie o konieczności "elastyczności kursowej w głównych obszarach gospodarki światowej, gdzie jej dotychczas brakuje". Stwierdzenie to odczytano jako odniesienie do państw Azji, a szczególnie Chin, które sztywnie powiązały kurs swojej waluty z dolarem i regularnie interweniują na rynku.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))