Wakacje.pl chcą mieć za dwa lata 150 agentów

Małgorzata Grzegorczyk
12-10-2011, 00:00

Internetowy portal ma już 45 umów franczyzowych, obiecuje więcej. Konkurencja jest sceptyczna.

45 umów na prowadzenie punktów obsługi klienta (POK) podpisała w ciągu dziewięciu miesięcy firma Wakacje.pl z grupy Enovatis. „PB” informował o zmianie strategii portalu wakacyjnego, który sprzedaje oferty kilkudziesięciu touroperatorów, w maju. Do końca 2010 r. Wakacje.pl miały tylko dwa salony, a gros sprzedaży odbywało się przez internet. Powodem zmian był widoczny efekt ROPO (research online, purchase offline, czyli szukaj w internecie, kupuj w salonie).

— Wciąż mocno rozwijamy nasze platformy internetowe i inwestujemy w nie ogromny kapitał, ale równolegle chcemy być tam, gdzie są nasi mniej internetowi klienci z mniejszych i dużych miast — mówi Mateusz Kazieczko, prezes Enovatisu.

Eksperci tłumaczą to dosadniej.

— Właścicielami Enovatisu są m.in. fundusze [największym akcjonariuszem jest przez swoją cypryjską spółkę Dariusz Wojdyga (48,7 proc.), ale drugim — rodzina Kazieczko (27,2 proc.) — przyp. red.]. Szukają one strategii, która pozwoli im wyjść ze spółki. Sieć daje możliwość zwiększania obrotów, które w ostatnich 2-3 latach nie były zadowalające dla internetowych portali — uważa Marek Andryszak, prezes TUI Poland, który też buduje własną franczyzową sieć.

Enovatis wydał na budowę sieci oddziałów kilkaset tysięcy złotych. W tym momencie działa 26 POK, do końca roku ma ich być 50, a za dwa lata 150. Franczyzobiorcy — nietypowo — nie płacą ani za przystąpienie do sieci, ani za korzystanie z niej.

— Sieć złożona ze 150 biur to sporo, najwięksi touroperatorzy mają po kilkadziesiąt salonów. Ale czy to się firmie opłaci — pokaże życie — komentuje Piotr Zawistowski, prezes grupy Triada.

Agenci chwalą

Agenci, którzy współpracują z Wakacje.pl, są zadowoleni. Np. w Rybniku będzie drugie biuro. W dzierżonowskim salonie po czterech miesiącach przychody wzrosły o 30 proc. W ostródzkim właścicielce — osobie wcześniej niezwiązanej z biznesem turystycznym — po pięciu miesiącach zwróciła się inwestycja i właśnie zaczynana niej zarabiać. Eksperci z branży tłumaczą, że agenci są zadowoleni, bo mają biura położone w gorszych lokalizacjach i dotąd wiodło im się źle.

— Oczywiście, że jesteśmy w mniejszych miejscowościach, ale to dlatego, że chcemy być tam, gdzie klienci. Mamy jednak także salony w dużych miastach. To, że nie jesteśmy w centrach handlowych, wynika z naszej strategii współpracy franczyzowej, a nie budowy salonów własnych — mówi Mateusz Kazieczko.

Ilość czy jakość

Przedstawiciele konkurencyjnego portalu wakacyjnego Travelplanet.pl właśnie w lokalizacji biur widzą różnicę między firmami.

— Wakacje.pl przyjęły model sieci franczyzowej bazującej na licznych oddziałach, generujących pojedynczo niewielkie obroty. Nie wydaje mi się, aby to był scenariusz optymalny dla obecnych trendów rynkowych. Klienci kupują drożej, ale szukają bezpieczeństwa i wysokiej jakości obsługi — mówi Mateusz Jarzębowicz, dyrektor ds. produktu w Travelplanet.pl.

15 POK Travelplanet.pl znajduje się w centrach handlowych. Firma otwiera kolejny, który będzie pierwszym punktem pracującym w modelu franczyzowym. Jeden POK Travelplanet.pl generuje sprzedaż na poziomie 6-7 mln zł rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wakacje.pl chcą mieć za dwa lata 150 agentów