Wakaty u ministra Szczurka

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2013-12-31 00:00

Organizacje przedsiębiorców apelują do nowego ministra finansów, by na zastępców wziął progospodarczych fachowców. Broń Boże polityków.

Dwa kluczowe stanowiska w Ministerstwie Finansów (MF) są nieobsadzone. Po odejściu z resortu Macieja Grabowskiego trwa nabór na wiceministra odpowiedzialnego za system podatkowy (tworzenie projektów zmian prawnych). Wczoraj potwierdziły się też informacje „PB”, że z resortu odejdzie także Andrzej Parafianowicz, wiceminister nadzorujący m.in. kontrolę skarbową. Kogo przedsiębiorcy najchętniej widzieliby w roli następców?

CZAS NA NOWE OTWARCIE:
 Mateusz Szczurek, minister finansów,
 zrezygnował z intratnej
 posady w prywatnych instytucjach
 finansowych i wybrał
 pracę dla rządu. Teraz musi
 znaleźć dwóch zastępców, czy
 zdoła przekonać fachowców do
 pójścia tą samą drogą. [FOT. MP]
CZAS NA NOWE OTWARCIE: Mateusz Szczurek, minister finansów, zrezygnował z intratnej posady w prywatnych instytucjach finansowych i wybrał pracę dla rządu. Teraz musi znaleźć dwóch zastępców, czy zdoła przekonać fachowców do pójścia tą samą drogą. [FOT. MP]
None
None

— Wpływ ministra i wiceministrów finansów na gospodarkę jest ogromny. Mam nadzieję, że minister Szczurek dobierze sobie fachowców tak samo jak on rozumiejących realia w jakich działają firmy. W Polsce takich jest wielu. Broń Boże niech nie bierze polityków — zastrzega Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).

Czas na poprawę fiskusa

Zazwyczaj ruch jest w odwrotną stronę, czyli z ministerstwa do biznesu. Ale przedstawiciele organizacji przedsiębiorców uważają, że minister Mateusz Szczurek w roli head-huntera ma wielki atut — doświadczeniew pracy z biznesem (był głównym ekonomistą ING na Europę Środkowo-Wschodnią, jest członkiem Towarzystwa Ekonomistów Polskich). Czy znajdą się wybitni eksperci chętni przejść z biznesu do ministerstwa, gdzie zarobią znacznie mniej?

— Oczywiście, że zarobki w ministerstwie nie są konkurencyjne w porównaniu z możliwymi do uzyskania w biznesie, lecz w zasadzie do rządu nie idzie się po zarobki. Liczą się inne względy, jak prestiż, władza, zwiększenie wartości CV, ale może też poczucie misji — podkreśla prezes KIG. Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, ma inny pomysł.

— Nowymi wiceministrami powinni być fachowcy w dziedzinie podatków i aparatu skarbowego, najlepiej awansowani z resortu finansów. To muszą być ludzie kompetentni, znający to środowisko, jego specyfikę, ale jednocześnie rozumiejący rolę i znaczenie przedsiębiorców, bez których nie będzie miejsc pracy ani dochodów do budżetu. Nowymi wiceministrami finansów nie mogą zostać osoby wyczulone tylko na bieżące potrzeby kasy państwa, niepatrzące perspektywicznie na rozwój gospodarczy — dodaje Andrzej Malinowski.

Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej Business Centre Club, nie jest — delikatnie mówiąc — hurraoptymistą.

— To jasne, że konieczni są fachowcy. Niestety obawiam się, że kto by nie zajął miejsca pana Grabowskiego, to i tak będzie zmuszony utrzymywać obecny kurs resortu ukierunkowany na zaciskanie fiskalizmu. Dlatego moim zdaniem nie ma w praktyce znaczenia, kto zostanie wiceministrem ds. systemu podatkowego. Natomiast szefem aparatu skarbowego i kontroli skarbowej absolutnie powinien być ktoś spoza MF. Oczywiście znający i rozumiejący specyfikę tej „branży”, lecz ze świeżym i otwartym spojrzeniem, a nie tylko z profiskalnym nastawieniem — mówi Maciej Grelowski.

Tragedii nie było, ale…

W ocenie byłych wiceministrów nasi rozmówcy nie są zgodni.

— Nie można mieć do nich większych zastrzeżeń, realizowali zadania wskazane przez szefa. I jeśli już, to największe pretensje należy mieć do byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego za to, że nie podjął się reformy systemu podatkowego, który jest skomplikowany, niejasny i nieefektywny — mówi Andrzej Arendarski. Maciej Grelowski ma poważne zastrzeżenia do Macieja Grabowskiego, zaś chwali Andrzeja Parafianowicza.

— Trudno jest wystawić pozytywną ocenę Maciejowi Grabowskiemu, który swoim nazwiskiem firmował ostatnie zmiany w ustawach podatkowych, z których wiele jest niekorzystnych dla przedsiębiorców oraz obywateli. Koronnym przykładem jest tu projekt zmian w ordynacji podatkowej, zawierającej skrajnie złe i niekorzystneregulacje. Dobrze zaś oceniam Andrzeja Parafianowicza, za którego kadencji istotnie poprawiły się standardy pracy aparatu skarbowego. Informacje mam z pierwszej ręki bo w BCC co roku organizujemy konkurs Urząd Skarbowy Przyjazny Przedsiębiorcy. Można mieć wiele zastrzeżeń do kontroli skarbowych, ale też widać zmiany na lepsze — mówi Maciej Grelowski. Odwrotnie byłych wiceministrów ocenia Andrzej Malinowski.

— Macieja Grabowskiego oceniam dość dobrze, bo był otwarty na argumenty i można było z nim podyskutować. Czasem uwzględniał postulaty ekspertów. Niestety musiał realizować nieakceptowaną przez nas politykę ministra Rostowskiego. Osobiście nie mam pretensji do pana Parafianowicza, bo nigdy się z nim nie zetknąłem. Mogę tylko powiedzieć, że negatywnie oceniam pracę skarbówki, która zachowuje się jak średniowieczny poborca podatkowy i bardzo często gra nie fair z przedsiębiorcami — mówi Andrzej Malinowski.