Sopocki broker z pomocą inwestora zamierza powalczyć nie tylko o polski, ale także zagraniczny rynek.
STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi (STBU BU), firma z pierwszej trójki polskich brokerów, zamierza powalczyć o rynek. Ubiegły rok zakończyła 6,8 tys. zł przychodów ze sprzedaży, mając 103 mln zł składki przypisanej brutto. Tegoroczne plany zakładają poprawę wyników o około 25 proc.
— W Polsce branża brokerska to wciąż rozwijający się rynek o znacznym potencjale. Ale nie zamierzamy poprzestać tylko na naszym kraju. Umiędzynarodowienie kontraktów to jeden z elementów rozwoju spółki. Mamy już pewne doświadczenia w ubezpieczeniach branży morskiej m.in. w Norwegii, Grecji czy Korei — mówi Leszek Niedałtowski, wiceprezes STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.
Firma podjęła współpracę z włoskimi organizacjami brokerskimi. Zamierza także zaoferować usługi zarządzania ryzykiem. Do niedawna STBU BU kojarzone było głównie z ubezpieczeniami majątkowymi, m.in. morskimi, montażowymi, utraty zysku czy komunikacyjnymi. Powoli jednak rozwija także działalność na rynku życiowym. Niedawno spółka wygrała przetarg na ubezpieczenia dla TP i PGNiG.
Niewykluczone jednak, że rozwój wymagać będzie dodatkowych źródeł finansowania.
— Rozważamy debiut na giełdzie lub wejście do firmy venture capital. Jest także trzecie rozwiązanie — odsprzedanie części udziałów, np. 50 proc., zagranicznemu inwestorowi branżowemu — mówi Leszek Niedałtowski
Ci już przyglądają się spółce. Zainteresowanych jest kilka firm, dwie z nich są w pierwszej dziesiątce światowych rankingów.