W 1989 r. zadawał sobie pytanie: co dalej? Dziś jego firma jest największym dystrybutorem i sprzedawcą systemu elektronicznych doładowań komórek.
Z najnowszego, październikowego sondażu Biura Badania Opinii i Rynku Estymator wynika, że w Polsce telefony komórkowe ma około 27 mln osób.
— Szacuje się, że z tego 80 proc. stanowią telefony na kartę. A to oznacza, że 21,6 mln Polaków dysponuje telefonem w systemie prepaid lub w formule mieszanej, czyli razem z abonamentem — zauważa Zbigniew Kała, prezes kieleckiej firmy Unikupon, specjalizującej się w doładowywaniu takich telefonów.
Zanim zajął się inwestycjami w branży telekomunikacyjnej i IT, przez kilka lat z powodzeniem działał w sektorze budowlanym.
— W 1986 r. skończyłem studia inżynierskie i zacząłem pracę w Exbudzie. Wielu moich znajomych decydowało się w tamtym czasie na wyjazd za granicę. Chcieli sobie zwyczajnie dorobić w pracy na kontrakcie. Ja — ze względu na rodzinę i dzieci — postanowiłem zostać w kraju — wspomina Zbigniewa Kała.
Polski kapitalizm
Nadszedł 1989 r. Podobnie jak cała rzesza Polaków, Zbigniew Kała zadawał sobie pytanie: co dalej? Zostać w Exbudzie czy pójść na swoje? Wybrał tę drugą ścieżkę.
Nie ukrywa, że początki w sektorze prywatnym były trudne. Był przecież nowicjuszem w tym, co zaczął robić. Zbierał doświadczenia w kilku branżach, zanim w 1997 r. podpisał umowę agencyjną z Polską Telefonią Cyfrową. Z czasem okazało się to jego pierwszym prawdziwym sukcesem biznesowym.
Założył firmę Solex. Stawiał z nią pierwsze poważne kroki w branży telekomunikacyjnej. Kiedy się dobrze usadowił na rynku usług telefonicznych, postanowił zainwestować własne pieniądze, stawiając na innowacyjność.
— Dlatego Unikupon powstał dopiero w lutym 2005 r. Miał się zajmować elektronicznymi doładowaniami komórek — mówi Zbigniew Kała.
Zainwestował w najnowocześniejsze na świecie rozwiązania internetowe, dzięki którym można doładować telefon w każdej chwili. Płatność następuje przez ściągnięcie określonej kwoty z konta lub z karty kredytowej klienta. To był trudny krok naprzód i odważna decyzja prezesa, ale ryzyko się opłaciło.
— Popularność telefonów na kartę rośnie w niebywałym tempie. Zbliżamy się już do modelu włoskiego, gdzie oferta prepaid stanowi 95 proc. rynku — podkreśla Zbigniew Kała.
Ciągły rozwój
Unikupon oferuje pakiety dla klientów biznesowych i indywidualnych. W minionym roku pracownicy firmy zanotowali około 100 tys. doładowań miesięcznie. Oznacza to ponad 3,3 tys. transakcji dziennie, czyli blisko 140 na godzinę. Jedno doładowanie następuje średnio co 20-30 sekund. Można je przeprowadzić, korzystając z serwisu internetowego www.doladowania.pl oraz ze stron partnerskich (tj. www.korba.pl, www.mtv.pl), jak również z terminali w ponad 1,5 tys. punktów handlowych w kraju.
— Codziennie korzysta z nich od 100 do 150 osób, ale ta liczba stopniowo wzrasta — twierdzi Zbigniew Kała.
Niedługo w serwisie www.doladowania.pl będzie również można założyć sobie konto i tam dokonywać doładowań, płatności, w tym także na numery znajomych, jeżeli będą sobie tego życzyli. Unikupon obsługuje wszystkich operatorów telefonii komórkowych w Polsce — Orange, Plusa i Erę.
A jak prezes Unikuponu widzi przyszłość branży telekomunikacyjnej?
— Rozwinie się ona w kierunku przesyłu danych. Jest wielce prawdopodobne, że telefon komórkowy XXI w. będzie na tyle funkcjonalny, że zastąpi laptopa — konkluduje Zbigniew Kała.
