Walka o widzów nabierze rumieńców

AMB
opublikowano: 29-03-2007, 00:00

TVN wygrywał, bo miał słabych konkurentów. Teraz będzie musiał bardziej się wysilić.

TVN wygrywał, bo miał słabych konkurentów. Teraz będzie musiał bardziej się wysilić.

Analitycy jednogłośnie wskazują TVN jako jego lidera. Choć pod względem oglądalności stacja kierowana przez Piotra Waltera jeszcze goni publiczne kanały TVP1 i TVP2, to zdaniem ekspertów rozwija się najbardziej dynamicznie.

— TVN postawił na własną produkcję w znacznie większym stopniu niż robi to większość koncernów europejskich. To trafny wybór. Dowodem jest wzrost oglądalności stacji. To bardziej perspektywiczna strategia niż nastawionego na bieżący zysk Polsatu — uważa Dorota Puchlew z DM PKO BP.

W opinii analityków, gładki marsz do przodu TVN zawdzięcza nie tylko sobie, ale też słabości konkurentów. Jednak zdobywanie kolejnych kawałków tortu nie będzie już takie łatwe.

— Polsat, który miał wyraźną przewagę poza dużymi miastami, stał się nijaki. TVN wkracza na jego rynek, a on próbuje reagować, wchodząc w pole działania TVN. Dotychczas robił to nieudolnie, ale teraz — po wejściu Springera — możemy spodziewać się poprawy. Już widać pierwsze zmiany — ocenia Michał Marczak z DI BRE.

Z prognoz stacji Zygmunta Solorza-Żaka na 2007 r. można wnioskować, że Polsat planuje inwestycje, bo tegoroczny zysk netto ma być niższy od ubiegłorocznego aż o 70 mln zł. Grupa zamierza też zwiększyć liczbę etatów z 550 do 670.

Zdaniem Michała Marczaka, w niedalekiej przyszłości zauważalnym konkurentem TVN może się stać również telewizja Puls, która niedawno zyskała nowego mniejszościowego udziałowca — potężną News Corporation kontrolowaną przez Ruperta Murdocha.

— Na razie barierą chroniącą pozycję dużych nadawców jest ograniczona dostępność częstotliwości. Jednak zmiana technologii na cyfrową może ją zniwelować. To szansa dla Pulsu — uważa analityk.

Eksperci raczej nie spodziewają się zagrożenia dla komercyjnych stacji ze strony TVP. Choć zapowiedzi Andrzeja Urbańskiego, p. o. prezesa TVP, słuchają z zainteresowaniem, pozostają sceptyczni.

— Zapowiedzi restrukturyzacji było już wiele, ale dotychczas nic z tego nie wynikło — komentuje Michał Marczak.

Zdaniem Doroty Puchlew, TVP utrzymuje wysoką oglądalność nie dzięki liczebności załogi, lecz z powodu technicznej dostępności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy