Przed czwartkową decyzją Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych inwestorzy zachowują umiarkowany optymizm, chociaż sierpniowe dane o sprzedaży detalicznej wykazały kontynuację wzrostów, co przemawia na korzyść podwyżki.

Zdaniem analityków, pierwsza od 2006 r. podwyżka stóp procentowych usunęłaby panującą od kilku tygodni niepewność z rynku.
- Dyskusja wokół Fed trwa, ale Fed uczyni więcej szkód czekając z podwyżką do grudnia, niż jeśliby teraz rozpoczął proces normalizacji. Jeśli nie podniosą stóp w tym tygodniu, to będzie to zły sygnał – powiedział w rozmowie z Reutersem Art Hogan, główny strateg rynkowy Wunderlich Securities.
Za późniejszym rozpoczęciem cyklu zaostrzania polityki pieniężnej przemawia jednak fakt, że zawirowania na giełdzie nowojorskiej nie dobiegły jeszcze końca. Wskaźnik S&P500 znalazł się w korekcie, rozumianej jako spadek o co najmniej 10 proc. od szczytu. Utrzymują się także podwyższone odczyty wskaźnika VIX, zwanego Indeksem Strachu. W ciągu ostatnich 70 lat Rezerwa Federalna nie podniosła stóp procentowych w ciągu miesiąca od wejścia rynku w korektę.