Po ponad pół godziny handlu S&P500 i Dow Jones tracą po prawie 0,1 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 0,3-procentowym minusie. Wczorajsza 0,9-procetnowa przecena głównego wskaźnika była największą od 10 kwietnia, kiedy indeks zanurkował o 2,1 proc.
- Inwestorzy weszli w nowy rok z rozbudzonymi nadziejami na ożywienie w gospodarce amerykańskiej, jednak od tamtego czasu dane makro były mieszane. Kluczowym pytaniem jest, jaki będzie następny czynnik, który wskaże rynkowi kierunek. Do tej pory inwestorzy mieli kłopot z jego znalezieniem – komentował dla Bloomberga Kevin Caron, a Florham Park, strateg rynkowy banku Stifel Nicolaus.
Nastrojów inwestorów poprawić nie zdołały dane z amerykańskiego sektora budowlanego. W kwietniu liczba wydanych zezwoleń na budowę domów wzrosła do 1080 tys. w skali roku. Inwestorzy spodziewali się wyniku niższego o 65 tys.
