Wtorkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od niewielkich zmian indeksów. Inwestorzy, zasypani w poniedziałek niepokojącymi danymi, tym razem muszą zmagać się kolejną dawką informacji. Kluczowym wydarzeniem może stać się wystąpienie prezydenta George W. Busha, dotyczące sytuacji w finansach spółkach i towarzyszącym im afer księgowych. Wystąpienie szefa Białego Domu w hotelu na Wall Street rozpocznie się 2 godziny po rozpoczęciu notowań, czyli o 17.30 czasu warszawskiego
Spory niepokój budzi cięcie prognoz Intela, największego producenta procesorów komputerowych. Z drugiej strony optymistycznie brzmią komentarze dotyczące Microsoftu.
Salomon Smith Barney obniżył cenę docelową Intela do 27 dolarów z 45, po obcięciu prognoz zysków na 2002 i 2003 rok. Wcześniej Merrill Lynch obniżył dla sektora półprzewodnikowego prognozy zysków w 2003 roku. Przyczyną pesymizmu analityków jest słaby wzrost sprzedaży komputerów i rozczarowujący popyt na wyroby technologiczne. Merrill obniżył prognozy dla: Applied Materials, KLA-Tencor i Novellus Systems.
Z drugiej strony Sanford Bernstein podał, ze oczekuje lepszych wyników Microsoftu w czwartym kwartale.
Na początku sesji Intel stracił ponad 3 proc., a jego mniejszy rywal AMD 1,5 proc. Spadła też producentów komputerów, w tym Dell i Hewlett Packard – Compaq. Prawie 1 proc. traci gigant na rynku internetowym Yahoo!, który po zakończeniu sesji ma ogłosić wyniki za drugi kwartał. Zdaniem analityków portal poinformuje o stabilizacji na rynku reklamy oraz wzroście w innych działach.
PK