Sektor finansowy, w przypadku realizacji czarnego scenariusza, może zredukować około 21 tys. miejsc pracy w Nowym Jorku i jeszcze więcej w skali całego świata.
Kryzys jaki wybuchł w 2008 r. doprowadził do eliminacji około 28 tys. etatów. Warto jednak podkreślić – na co wskazuje Fortune – że liczba ta obejmowała miejsca pracy w zbankrutowanych bankach Bear Stern i Lehman Brothers. W przeciwieństwie jednak do tego z czym mieliśmy do czynienia przed czterema laty, akcje drożeją, a zyski banków mają się dobrze. Instytucje mają zgromadzone środki, dobre podstawy, więc mogą przeprowadzić znaczną restrukturyzację.
Boston Consulting Group przewiduje, że duże firmy z Wall Street w najbliższym czasie obniżą liczbe swoich pracowników o 12 proc.
Wydaje się, że te szacunki są zaniżone. Duże zwolnienia są niemal pewne – ocenia Steve Potter z Odgers Berndtson, firmy specjalizującej się w rekrutacji pracowników.
W ciągu minionych czterech lat w sektorze usług finansowych w 100 największych amerykańskich obszarach metropolitalnych pracę straciło łącznie 459,4 tys. osób. Największe redukcje miały miejsce W Nowym Jorku (48,6 tys.), Los Angeles (40,3 tys.) i Chicago (35,8 tys.), wynika z danych Bureau of Labor Statistics.