W wypowiedziach analityków panuje delikatny optymizm, a rynki są wyprzedane po miesiącu spadków. Wczorajsza sesja, po osłabieniu w końcówce, zakończyła się spadkiem Średniej Przemysłowej poniżej 10 tys. pkt., co nie zdarzyło się od lutego.
Niespodziewanie w dół zrewidowano amerykański PKB za I kw. Według drugiego oszacowania Departamentu Handlu wyniósł on 3 proc. wobec prognozy na poziomie 3,3-3,4 proc. Pierwsza estymacja sięgała 3,2 proc, a w IV kwartale PKB wyniósł 5,6 proc. Przed sesją Departament Pracy podał, że liczba tzw. nowych bezrobotnych wyniosła w zeszłym tygodniu 460 tys. nieco poniżej prognozy na poziomie 455 tys. Poprzedni odczyt wynosił 471 tys.
W pierwszych minutach handlu silnie drożały akcje NetApp. Producent komputerów do przechowywania danych zyskiwał ponad 7 proc. po publikacji wyników finansowych. W pierwszym kwartale zysk netto na akcję sięgnął 50 centów, o 7 centów przekraczając oszacowania analityków.
Alcoa zyskiwała blisko 4 proc. dzięki wzrostowi cen miedzi oraz niklu na londyńskiej giełdzie towarowej. Wzrost cen ropy pomagał z kolei Exxonowi. Paliwowy gigant rósł prawie 2 proc. Nie odstawały także instytucje z sektora finansowego, doświadczone w ostatnich tygodniach silną przeceną. Citigroup rosło blisko 4 proc, a Bank of America ponad 2 proc.
Nastroje wyraźnie poprawiło dementi informacji o tym, że fundusz inwestujący chińskie rezerwy ograniczy inwestycje w europejskie dłużne papiery rządowe. Mogłoby to zaostrzyć kłopoty zadłużonych gospodarek południa Europy. O tym, że Chińczycy uważnie przyjrzą się swoim inwestycjom w niektóre papiery dłużne informował wczoraj „Financial Times”.
Jak podkreśla Rudolf Buxtorf z RBS Coutts Bank, deficyty krajów strefy euro wcale nie są wyższe od deficytu budżetu USA. „Nie ma więc powodów do wieszczenia katastrofy”, twierdzi zarządzający. „Oświadczenie Chińczyków to wotum zaufania do euro jako waluty” – dodaje Matthew Kaufler, zarządzający Federated Clover Investment Advisors.
MWIE, Bloomberg