Indeksy amerykańskich rynków akcji zmieniały się minimalnie na otwarciu
piątkowych notowań. Dość szybko zaczęła jednak rosnąć przewaga popytu.,
Ważniejsze niż kiepskie dane makro okazało się zapowiedziane na poniedziałek
ogłoszenie nowego planu pomocy bankom. Rynek liczy także iż wcześniej, możliwe
że już w piątek, Senat przyjmie „plan Obamy”. Część
analityków twierdzi, że fatalne dane z rynku pracy pomogą
administracji w wywarciu presji na prawodawców i przyspieszą ich
decyzje. Wyraźnie rosną kursy banków m.in. Bank of America (16 proc.), Citigroup
(10 proc.) i JP Morgan (5 proc.).
MD
Wall Street ignoruje dane z rynku pracy
Amerykańska gospodarka straciła w styczniu najwięcej miejsc pracy od 1974 roku, a stopa bezrobocia wzrosła do poziomu nie widzianego od 16 lat. Inwestorzy uznali, że to nieważne.