Uwagę handlujących, podobnie jak przez cały miniony tydzień przykuwają głównie doniesienia z Europy, gdzie trwa swoista walka z czasem o uratowanie Grecji przed bankructwem. Co istotne jednak, w mediach pojawia się coraz więcej głosów opowiadających się za „upadkiem” tego kraju, co ma być swoistym „oczyszczeniem” dla rynków i przestrogą, co by nie mówić ogromnie bolesną, na przyszłość.
Dla przyszłej sytuacji na Wall Street ważnym czynnikiem może okazać się to, że w piątek mimo bardzo złych nastrojów indeksowi S&P500 udało się utrzymać 200-dniową średnią kroczącą, co sugeruje, że kupujący nadal widzą okazję do zarobku.
W dzisiejszym kalendarium makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na dochody i wydatki Amerykanów w maju. W obu przypadkach oczekuje się dynamiki na poziomie 0,1 proc. Miesiąc wcześniej sięgnęła ona poziomu 0,4 proc.
Z grona spółek zainteresowaniem cieszyć się może koncern Nike, który
opublikuje wyniki kwartalne. Analitycy oczekują, że producent sprzętu i odzieży
sportowej zarobi w przeliczeniu na akcję 1,16 USD wobec 1,06 USD rok
wcześniej.