Wall Street: Maleje inflacja, rosną indeksy

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-08-15 22:16

Wtorkowa sesja przyniosła na Wall Street prawdziwy szał zakupów. A wszystko za sprawą niskiej inflacji PPI, która daje nadzieje, że Fed utrzyma stopy na obecnym poziomie.

Po poniedziałkowych nieśmiałych wzrostach, wywołanych zawieszeniem broni na Bliskim Wschodzie, wtorkowa sesja przyniosła na Wall Street prawdziwy szał zakupów. A wszystko za sprawą niskiej inflacji PPI, która daje nadzieje, że Fed umocni się w przekonaniu utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie.

Przed tygodniem zarząd Rezerwy Federalnej pozostawił wartość stopy referencyjnej na poziomie 5,25 proc. Była to pierwsza przerwa w zacieśnianiu polityki pieniężnej USA od 17 miesięcy. Szef Fed, Ben Bernanke stwierdził wówczas, że maleje presja inflacyjna, ale dalsze decyzje uzależnione są od danych makro. A wtorkowa informacja o niewielkim wzroście cen producentów potwierdza słuszność ostatniej decyzji banku centralnego.

W lipcu inflacja producentów PPI (Producer Price Index) wzrosła o 0,1 proc. wobec oczekiwań na poziomie 0,3 proc. Inflacja bazowa PPI, nie uwzględniająca cen żywności i energii spadła o 0,3 proc., po raz pierwszy od października. Ekonomiści spodziewali się tu wzrostu o 0,2 proc. W skali rocznej ceny producentów wzrosły o 4,2 proc.

Po takim raporcie inwestorzy ruszyli do kupna akcji. Technologiczny Nasdaq zarobił 2,22 proc., Dow Jones podrożał o 1,19 proc., Standard & Poor's 500 zyskał 1,37 proc. W górę poszły akcje producentów chipów, w tym Intela i AMD, producentów pecetów na czele z Gateway i spółek finansowych, m.in.: Citigroup, JP Morgan i American Express.

Duży popyt towarzyszył akcjom Home Depot, rosnącym o ponad 3 proc. Największa na świecie sieć z wyposażeniem domów poinformowała, że jej zysk netto wzrósł w drugim kwartale o 5,3 proc. Wynik właściciela 2050 sklepów był lepszy od oczekiwań.

Znacznie gorszy był raport Wal-Mart, którego akcje potaniały o 1 proc. Największa na świecie sieć detaliczna odnotowała spadek zysku po raz pierwszy w ciągu ostatniej dekady. Przyczyną słabych wyników były wysokie koszty sprzedaży i silna konkurencja na rynku niemieckim i brytyjskim.

Z dużym niepokojem czekali na rozpoczęcie notowań akcjonariusze Della. Największy producent komputerów na świecie ogłosił zamiar wymiany baterii produkcji Sony stosowanych w 4,1 mln notebooków Della. Litowe baterie zbytnio się nagrzewają, co grozi pożarem. Koncern nie spodziewa się finansowej zapaści z powodu wymiany, więc rynek pozytywnie ocenił całą operację, która wzmacnia markę Della. Kurs spółki wzrósł o 4 proc.

Na niewielkim minusie zakończyły notowania Akcje PepsiCo. Prezes i szef rady dyrektorów PepsiCo Steve Reinemund zapowiedział w poniedziałek, że w maju przyszłego roku odejdzie na emeryturę. Od października 2006 roku stanowisko prezesa obejmie Indra Nooyi, obecnie dyrektor finansowy koncernu. Reinemund pracował w PepsiCo 22 lata, z czego ponad 5 zajmował stanowisko prezesa i szefa rady dyrektorów. Pochodząca z Indii, pięćdziesięcioletnia Nooyi, będzie piątym szefem w 41-letniej historii koncernu I pierwszą kobietą na tym stanowisku.

PK