Po poniedziałkowych nieśmiałych wzrostach, wywołanych zawieszeniem broni na Bliskim Wschodzie, wtorkowa sesja przyniosła na Wall Street prawdziwy szał zakupów. A wszystko za sprawą niskiej inflacji PPI, która daje nadzieje, że Fed umocni się w przekonaniu utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie.
Przed tygodniem zarząd Rezerwy Federalnej pozostawił wartość stopy referencyjnej na poziomie 5,25 proc. Była to pierwsza przerwa w zacieśnianiu polityki pieniężnej USA od 17 miesięcy. Szef Fed, Ben Bernanke stwierdził wówczas, że maleje presja inflacyjna, ale dalsze decyzje uzależnione są od danych makro. A wtorkowa informacja o niewielkim wzroście cen producentów potwierdza słuszność ostatniej decyzji banku centralnego.
W lipcu inflacja producentów PPI (Producer Price Index) wzrosła o 0,1 proc. wobec oczekiwań na poziomie 0,3 proc. Inflacja bazowa PPI, nie uwzględniająca cen żywności i energii spadła o 0,3 proc., po raz pierwszy od października. Ekonomiści spodziewali się tu wzrostu o 0,2 proc. W skali rocznej ceny producentów wzrosły o 4,2 proc.
Po takim raporcie inwestorzy ruszyli do kupna akcji. Technologiczny Nasdaq zarobił 2,22 proc., Dow Jones podrożał o 1,19 proc., Standard & Poor's 500 zyskał 1,37 proc. W górę poszły akcje producentów chipów, w tym Intela i AMD, producentów pecetów na czele z Gateway i spółek finansowych, m.in.: Citigroup, JP Morgan i American Express.
Duży popyt towarzyszył akcjom Home Depot, rosnącym o ponad 3 proc. Największa na świecie sieć z wyposażeniem domów poinformowała, że jej zysk netto wzrósł w drugim kwartale o 5,3 proc. Wynik właściciela 2050 sklepów był lepszy od oczekiwań.
Znacznie gorszy był raport Wal-Mart, którego akcje potaniały o 1 proc. Największa na świecie sieć detaliczna odnotowała spadek zysku po raz pierwszy w ciągu ostatniej dekady. Przyczyną słabych wyników były wysokie koszty sprzedaży i silna konkurencja na rynku niemieckim i brytyjskim.
Z dużym niepokojem czekali na rozpoczęcie notowań akcjonariusze Della. Największy producent komputerów na świecie ogłosił zamiar wymiany baterii produkcji Sony stosowanych w 4,1 mln notebooków Della. Litowe baterie zbytnio się nagrzewają, co grozi pożarem. Koncern nie spodziewa się finansowej zapaści z powodu wymiany, więc rynek pozytywnie ocenił całą operację, która wzmacnia markę Della. Kurs spółki wzrósł o 4 proc.
Na niewielkim minusie zakończyły notowania Akcje PepsiCo. Prezes i szef rady dyrektorów PepsiCo Steve Reinemund zapowiedział w poniedziałek, że w maju przyszłego roku odejdzie na emeryturę. Od października 2006 roku stanowisko prezesa obejmie Indra Nooyi, obecnie dyrektor finansowy koncernu. Reinemund pracował w PepsiCo 22 lata, z czego ponad 5 zajmował stanowisko prezesa i szefa rady dyrektorów. Pochodząca z Indii, pięćdziesięcioletnia Nooyi, będzie piątym szefem w 41-letniej historii koncernu I pierwszą kobietą na tym stanowisku.
PK