Wall Street nie może wyrwać się z korekty

Środowy handel za oceanem rozpoczął się od presji sprzedających. Jeżeli niedźwiedzie dowiozą przewagę do zamknięcia, spadkiem może skończyć się już szósta z ostatnich ośmiu sesji.

Po pół godziny handlu S&P500 zniżkuje o mniej niż 0,1 proc., Dow Jones traci 0,3 proc., Nasdaq utrzymuje się na minimalnym plusie.

- W Ameryce rynek jest w okresie letnim w zawieszeniu. Indeksy dużo zyskały, a obroty nie są przesadnie wysokie. Wielu inwestorów wyjechało, ale we wrześniu inwestorzy zaczną inwestować pod to, co się stanie w 2014 r. – komentował Didier Duret, główny zarządzający ABN Amro Private Banking.

Korektę w dalszym ciągu napędzają obawy o zmniejszenie programów skupu aktywów. Już zdaniem 65 proc. ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga dojdzie go tego we wrześniu. O 4 proc. w przeedsesyjnym handlu zniżkują notowania Macy’s. Po słabych wynikach sprzedaży w drugim kwartale detalista ciął prognozę zysków na cały rok. Pod presją znalazł się także kurs Deere (-1,7 proc.). Największemu producentowi maszyn rolniczych na świecie nie pomogły ani lepsze od oczekiwań rynku wyniki, ani podniesienie prognozy całorocznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane