Po niespełna godzinie handlu Dow Jones zniżkuje o 0,2 proc., a S&P500 oraz Nasdaq utrzymują się na 0,3-procentowym minusie. Jeszcze wczoraj dwa pierwsze indeksy znajdowały się najwyżej w historii.
- Indeksy wychodzą na historyczne szczyty, ale za tym kryją się duże różnice w zachowaniu poszczególnych spółek. Coraz bardziej powszechne są obawy, że rynek mocno poszedł do góry, najbardziej zyskujące akcje wpadły w korektę, a czynnikiem niepewności są zyski spółek i dane z gospodarki – komentował dla Bloomberga Patrick Spencer, z londyńskiego banku Robert W. Baird.
Posiadaczy akcji zaniepokoiły dane o inflacji w USA. Inflacja producentów przyspieszyła w kwietniu do 2,1 proc. w skali roku. Może to oznaczać, że za sprawą przyspieszającego ożywienia gospodarczego presja deflacyjna w USA ustępuje. To oznaczałoby konieczność zaostrzenia polityki Fedu.
