S&P 500 rosła ok. półtorej godziny po otwarciu poniedziałkowej sesji o 0,8 proc., z kolei Dow Jones Industrial Average o 1,1 proc. Technologiczny Nasdaq Composite, który w czwartek odnotował największe straty od lutego, zyskiwał 0,9 proc.
Na S&P 500 na plusie były niemal wszystkie kluczowe segmenty, zwłaszcza usługi telekomunikacyjne (2 proc.), dobra użytku codziennego (1 proc.) i dobra dyskrecjonalne (1 proc.). Traciły nieruchomości (-0,7 proc.) i energia (-0,3 proc.).
W poniedziałek McDonald’s opublikował swoje wyniki kwartalne, które pobiły prognozy, do czego przyczyniły się podwyżki cen w menu. W konsekwencji niedługo po otwarciu sesji akcje McDonald’s drożały o 2,3 proc.
Inwestorzy uspokoili się po zeszłotygodniowej wyprzedaży. Zmalały również ich obawy o wojnę regionalną na Bliskim Wschodzie, mimo że w weekend wojsko izraelskie rozpoczęło operację naziemną w Strefie Gazy. Oczekują decyzji Fed dotyczącej polityki monetarnej, która zostanie ogłoszona w środę. Rynki spodziewają się, że decydenci będą trwali przy swoim stanowisku “wyżej na dłużej” i nie dokonają kolejnej podwyżki stóp procentowych.
W czwartek Apple opublikuje swoje wyniki za trzeci kwartał. Inwestorów interesuje, jak na zyski giganta tech wpłyną próby Pekinu ograniczenia korzystania z iPhone’ów dla chińskich urzędników państwowych. Akcje spółki drożały w poniedziałek o 0,9 proc.

