S&P 500 drożał ok. półtorej godziny po rozpoczęciu wtorkowej sesji o 0,2 proc.,
Dow Jones Industrial Average również o 0,2 proc. Technologiczny Nasdaq Composite także zyskiwał 0,2 proc.
Na S&P 500 “na plusie” była większość kluczowych segmentów, w szczególności dobra dyskrecjonalne (0,7 proc.), usługi telekomunikacyjne (0,5 proc.) i finanse (0,5 proc.). Najwięcej traciła energia (-0,5 proc.).
Poniedziałek był dniem spadków na Wall Street, co nie zmienia faktu że na Wall Street dominują bycze sentymenty. John Stoltzfus z Oppenheimer Asset Management podniósł swoje prognozy wzrostu dla S&P 500 do 5500.
We wtorek opublikowano dane o zamówieniach na dobra trwałe. Wskaźnik odbił się w lutym i wzrósł o 1,4 proc. w ujęciu miesięcznym. Przyczynił się do tego wzrost zamówień na sprzęt transportowy i maszyny.
Jednocześnie konsumenci amerykańscy są mniej pewni co do pozytywnych perspektyw dla gospodarki. Wskaźnik zaufania Conference Board wyniósł w marcu 104,7, co oznacza niewielki spadek w porównaniu do 104,8 w lutym. Indeks oczekiwań śledzący krótkoterminowe prognozy konsumentów dotyczące dochodów, biznesu i warunków na rynku pracy spadł w tym miesiącu do 73,8 z 76,3 w lutym. Odczyt poniżej 80 w tej kategorii sygnalizuje recesję w nadchodzącym roku.
Inwestorzy czekają na dane o inflacji cen konsumpcyjnych (PCE), które zostaną zaprezentowane w piątek. To preferowane przez Rezerwę Federalną kryterium do oceny tempa wzrostu inflacji.
We wtorek firma należąca do byłego prezydenta USA Donalda Trumpa zadebiutowała na Nasdaq po połączeniu z Digital World Acquisition. Akcje Trump Media & Technology Group podrożały o ponad 40 proc. na początku notowań.
