Amerykańscy inwestorzy uznali, że rząd Grecji uzyska wotum zaufania w głosowaniu, które miało odbyć się godzinę po zakończeniu sesji, i kupowali akcje. Nie popsuły nastrojów dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, bo były zgodne z oczekiwaniami choć najgorsze od sześciu miesięcy. S&P500 zanotował największy wzrost od 20 kwietnia, czyli 43 sesji. Nasdaq od 5 października 2010 roku, czyli 180 sesji. Taniały obligacje skarbowe. Słabł dolar, co poprawiło notowania surowców i złota.
Z 10 głównych segmentów S&P500 najmocniej rosły materiałowy (2,6 proc.), consumer discretionary i IT (po 2,0 proc.). Najsłabiej, w sytuacji wzrostu apetytu na ryzyko, wypadły segmenty „defensywne”: ochrony zdrowia (0,6 proc.), użyteczności publicznej (0,1 proc.) i dóbr codziennego użytku (-0,1 proc.). Zdrożało niemal 90 proc. spółek wchodzących w skład S&P500.
Z 30 blue chipów tworzących średnią Dow Jones wzrosły kursy 25. Najmocniej drożały akcje koncernu aluminiowego Alcoa, Caterpillar - producenta ciężkiego sprzętu wykorzystywanego m.in. w kopalniach, a także Dupont – gigant rynku materiałowo-chemicznego. Najmocniej taniały akcje Procter & Gamble, producenta licznych dóbr codziennego użytku, oraz koncernu lotniczego Boeing.
Spośród spółek wchodzących w skład Nasdaq 100 wzrostem kursu kończyły sesję aż 92. Najmocniej, o ponad 10 proc., rósł kurs Research In Motion, producenta komórki Blackberry, którego akcje staniały przez ostatni tydzień o blisko 30 proc. w związku z obawami utraty udziału w rynku i pozostawania w tyle za konkurencją.
MD